Francuski operator sieci energetycznych: przestój w dostawie prądu tej zimy potrwa maksymalnie 1-6 dni

We Francji tej zimy skumulowany okres przestoju w dostawie prądu potrwa maksymalnie 1-6 dni – tak wynika z analiz francuskiego operatora sieci energetycznych RTE. Operator zapewnia, że ryzyko blackoutu jest na razie stosunkowo ograniczone. Wszystko będzie jednak zależało do pogody i tempa napraw elektrowni jądrowych.

Operator RTE twierdzi, że przerwy w dostawach prądu mogą nastąpić w przypadku zbyt dużego obciążenia sieci podczas fali mrozów. “Będą one miały charakter rotacyjny, tymczasowy. Dotkną tylko niektóre dzielnice, z wykluczeniem priorytetowych odbiorców, na przykład szpitali i służb ratowniczych. To procedura, która może trwać lokalnie do dwóch godzin” – wyjaśniał radiu France Inter dyrektor RTE Xavier Piechaczyk.

“Francja przygotowuje się na najgorsze przypadki. Ale nie to jest pewne, i możemy tego uniknąć” – podkreślił szef operatora energetycznego, wzywając Francuzów do oszczędzania energii.

Z ostatnich rządowych danych wynika, że w listopadzie Francja zmniejszyła zużycie energii o 7 procent w porównaniu do poprzednich lat.
Problemem pozostaje kwestia produkcji prądu. Aż 20 spośród 56 francuskich reaktorów jądrowych jest nadal nieczynnych z powodu awarii. Trwające od wielu miesięcy problemy techniczne w elektrowniach sprawiły, że Francja straciła suwerenność energetyczną, i trzykrotnie zwiększyła import energii, aby uniknąć zimą blackoutu .

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply