E. Macron: Mołdawia otrzyma kolejne 100 milionów euro międzynarodowej pomocy finansowej

Społeczność międzynarodowa przekaże kolejne 100 milionów euro pomocy finansowej dla Mołdawii, aby zmierzyć się ze skutkami wojny na Ukrainie – ogłosił prezydent Francji Emmanuel Macron. 

Francuski przywódca oraz jego mołdawska odpowiedniczka, Maia Sandu, przewodniczyli w Paryżu trzeciej międzynarodowej konferencji, poświęconej wsparciu dla tego kraju. Na dwóch poprzednich konferencjach w Berlinie i Bukareszcie zebrano ponad 600 milionów euro.  
W paryskiej konferencji wsparcia dla Mołdawii uczestniczyli przedstawiciele 34 państw i 15 organizacji międzynarodowych. Mołdawska prezydent Maia Sandu apelowała o pomoc dla jej kraju. Stwierdziła, że Mołdawia znajduje się w tragicznej sytuacji z powodu kryzysu energetycznego i gospodarczego związanego z wojną na Ukrainie.

“Aby odpowiedzieć na natychmiastowe potrzeby, zdecydowaliśmy się przekazać nadzwyczajny pakiet pomocy wart ponad 100 milionów euro” – oświadczył po zakończeniu konferencji Emmanuel Macron. Prezydent Francji przekonywał, że wspieranie Mołdawii jest “moralnym obowiązkiem” społeczności międzynarodowej i odpowiedzią na działania Rosji. “Obecna sytuacja gospodarcza w Mołdawii jest wykorzystywana przez zwolenników Rosji i wrogów Europy, aby destabilizować Panią prezydent i jej rząd” – oświadczył Emmanuel Macron.

Francuski przywódca poinformował również, że odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Ukrainy Wołodymirem Zełenskim. Macron omówił z nim sytuację w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej i na obszarach zbombardowanych w ostatnich dniach przez Rosję.  

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply