Polska utrzymuje 2. miejsce w UE jeśli chodzi o niskie bezrobocie

Polska utrzymuje drugie miejsce w Unii Europejskiej jeśli chodzi o niskie bezrobocie. Tak wynika z danych urzędu statystycznego Eurostat. Nadal najlepiej we Wspólnocie pod tym względem wypadają Czechy, gdzie bez pracy we wrześniu było 2,2 procent. W Polsce – 2,6 procent. W porównaniu z ostatnimi danymi opublikowanymi przed miesiącem bezrobocie w naszym kraju utrzymało się na tym samym poziomie.

Dane dotyczące Polski różnią się od tych, które podaje Główny Urząd Statystyczny, bo inna jest metodologia liczenia. Według GUS-u we wrześniu w naszym kraju pracy nie miało 5,1 procent. 

Z danych Eurostatu wynika, że od prawie dwóch lat Polska pozostaje na unijnym podium jeśli chodzi o najniższe bezrobocie. We wrześniu na trzecim miejscu po Czechach i Polsce były Niemcy i Malta – w tych krajach pracy nie miało 3 procent obywateli. Po drugiej stronie są Hiszpania – z bezrobociem na poziomie 12,7 procent i Grecja – 11,8 procent. To jedyne kraje w Unii z dwucyfrowym bezrobociem. W całej Wspólnocie jest ono 6-procentowe. To oznacza, że we wrześniu pracy nie miało w Unii prawie 13 milionów osób, w Polsce 448 tysięcy. 

A jeśli chodzi o bezrobocie wśród ludzi młodych to w Unii było ono na poziomie 14,6 procent, w naszym kraju wyniosło 9 procent. Polska jest w gronie czterech państw z najniższym, jednocyfrowym bezrobociem wśród młodych. Najniższe jest w Niemczech, gdzie wynosi ono 5,7 procent, następnie w Holandii – 8,4 procent oraz w Czechach 8,7 procent.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply