Edynburg: wystawa “Apetyt na impresjonizm”

Cezanne, Degas, Monet, Seurat – prace tych artystów znajdziemy między innymi na otwartej właśnie wystawie w Edynburgu. Nazywa się “Apetyt na impresjonizm” i opowiada o tym, jak kolekcjonerzy i kuratorzy z odległej północy Królestwa sprawili, że do Szkocji trafiły arcydzieła dziewiętnastowiecznej awangardy. Największą sensacją jest odkryty niedawno po ponad wieku autoportret Vincenta van Gogha.

To historia tego, jak szkoccy kolekcjonerzy i kolekcjonerki zakochali się impresjonizmie i postimpresjonizmie. I jak odrobina światła i koloru trafiła pod zachmurzone zwykle niebo północy Zjednoczonego Królestwa. Ale też historia tego, jak kupujący czasem się nabierali. “Mamy trzy podróbki. Dwa obrazy są zidentyfikowane jako fałszerstwo. Ale jeden nie. Trzeba się będzie domyślić. To będzie tajemniczy element tej wystawy” – mówi Polskiemu Radiu kuratorka, profesor Frances Fowle.

Największą uwagę przykuwa odnaleziony niedawno autoportret Van Gogha. Przez dekady ukryty z drugiej strony portretu wieśniaczki. “Kontrast między obydwiema stronami jest niesamowity. Zupełnie różny styl. Autoportret pochodzi z fazy eksperymentalnej. Malarz właśnie zetknął się z pracami impresjonistów. Zaczyna rozwijać technikę i paletę, z którymi dziś zwykle go kojarzymy. Chodzi o jasne kolory, luźniejsze i bardziej fragmentaryczne pociągnięcia pędzla. Przesuwa się nieco w kierunku szkicu” – podkreśla kuratorka. ” Z kolei wcześniejsza praca jest ciemniejsza. Farba jest tu grubo nałożona. Paleta przypomnę tę którą znamy z prac realistów. Jak Jean Francois Millet czy Gustav Courbet” – tłumaczy rozmówczyni Polskiego Radia.

Na razie zobaczymy odbicie rentgenowskie, umieszczone w specjalnej komorze bezcieniowej. Potem konserwatorzy sprawdzą, czy obrazy da się rozdzielić. “Sam karton z tyłu wieśniaczki nie jest takim problemem. Kłopot będzie z klejem, który go utrzymuje. Na pewno są sposoby, ale trzeba będzie naprawdę uważać” – mówi profesor Fowle. Wystawa w Szkockiej Galerii Narodowej potrwa do połowy listopada.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply