Choinka to coroczna tradycja — wybierana spośród drzew rosnących na przedmieściach Chicago lub w obrębie 50 mil od centrum. Tegoroczna edycja to już operacja numer 112, obejmująca nie tylko świąteczne dekoracje, ale także szereg wydarzeń towarzyszących: ślizgawka, jarmark świąteczny i światła wzdłuż Michigan Avenue.
Dla mieszkańców i odwiedzających to moment na rozpoczęcie świątecznych przygotowań. Jeśli planujesz wizyta — warto zajrzeć teraz, zanim tłumy przyjdą na ceremonię zapalenia świateł.
Kiedy choinka staje w centrum miasta, to znak, że czas świąt nadchodzi — niezależnie od pogody czy napięć dnia codziennego. Dla mieszkańców Chicago to moment wspólnoty, chwila wytchnienia i przypomnienie, że nawet w dużym mieście można odnaleźć magię. I choć choinka sama w sobie to dekoracja — to właśnie dzięki niej twarze przechodniów często rozświetlają się uśmiechem.


