Francja i Niemcy podpisały umowę w sprawie budowy „czołgu przyszłości”

Ważny krok ku budowie europejskiego „czołgu przyszłości” – tak zwanego systemu MGCS. Po wieloletnich negocjacjach Francja i Niemcy podpisały umowę w tej sprawie. Doszło do tego podczas spotkania ministrów obrony obu krajów w Paryżu. 

„To wielki postęp dla projektu MGCS” – mówił podczas wspólnej konferencji prasowej przed podpisaniem porozumienia niemiecki minister obrony Boris Pistorius. W umowie jest mowa o podziale 50 na 50 przy projektowaniu i produkcji czołgów. To przełom, bo właśnie ta kwestia była od dawna kością niezgody między Paryżem a Berlinem. „Partnerstwo nie zawsze jest łatwe” – przyznał szef francuskiego MON Sébastien Lecornu.

„Główny lądowy system bojowy” – w angielskim skrócie „MGCS” – to projekt, który ma zrewolucjonizować walkę na lądzie. Celem jest stworzenie maszyny współdziałającej z dronami, sztuczną inteligencją i bronią laserową. „To przełom technologiczny, wojskowy, dający potężne możliwości” – podkreślił Sébastien Lecornu. 

Liderem projektu są Niemcy, ale ma on być realizowany przez francusko-niemiecki koncern KNDS, i finansowany w równym stopniu przez oba kraje. Kolejna umowa, przewidująca szczegóły realizacji prototypów, ma zostać podpisana na początku przyszłego roku. 

Szacuje się, że pierwsze maszyny będą gotowe w roku 2040. Mają one zastąpić niemieckie czołgi Leopard i francuskie Leclerc.
Francuzi i Niemcy pracują też razem nad myśliwcem przyszłości. Niemiecki minister obrony powiedział, że do europejskich projektów obronnych mogłyby przyłączyć się inne kraje – na przykład Włochy i Polska. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

One thought on “Francja i Niemcy podpisały umowę w sprawie budowy „czołgu przyszłości”

  1. sukces za 15 lat będą pierwsze czołgi przyszłości to ile czasu ma Rosja na zagarnięcie wschodniej europy? 5 10 15 lat gdzie je zamówią w Chinach?

Leave a Reply