Francja nie ma “żadnych ograniczeń i czerwonych linii” jeśli chodzi o pomoc wojskową dla Ukrainy – oświadczył prezydent Francji Emmanuel Macron. Słowa te miały paść podczas konsultacji z liderami opozycji. Spotkanie dotyczyło między innymi niedawnej wypowiedzi prezydenta o możliwym wysłaniu zachodnich wojsk na Ukrainę, która wywołała kontrowersje we Francji i w krajach NATO.
Po konsultacjach z prezydentem liderzy opozycji powiedzieli, że Emmanuel Macron nie chce stawiać granic jeśli chodzi o pomoc dla Ukrainy, aby nie wzmacniać pozycji Rosji. Prezydent miał pokazać mapy przedstawiające sytuację na ukraińskim froncie i wezwać klasę polityczną do “przebudzenia”. Ostrzegł między innymi przed narastającymi atakami dezinformacyjnymi ze strony Kremla.
Opozycja jednogłośnie skrytykowała stanowisko prezydenta. “Uważam, że rolą Francji jest stawianie czerwonych linii” – powiedział szef nacjonalistycznej partii RN Jordan Bardella. “Miałem obawy przychodząc na to spotkanie. Teraz są one jeszcze większe, ponieważ prezydent widocznie nie zdaje sobie sprawy z ryzyka, jakie niesie dla Francji i świata dalsze brnięcie w opcję militarną” – wtórował mu lider lewicowej LFI Manuel Bompard.
Opozycja zwróciła uwagę na osamotnioną pozycję Francji na arenie międzynarodowej w sprawie ewentualnego rozmieszczenia zachodnich wojsk na Ukrainę.
Wcześniej Paryż wyjaśnił, że chodziło mu o wysłanie instruktorów i ekspertów do spraw sprzętu wojskowego, a nie żołnierzy do walki na froncie.
#polskieradio
Polub Nas!
POINFORMUJ NAS O WAŻNYM TEMACIE!
e-mail na [email protected] tel. +1 773-588-6300
Zauważyłeś błąd we wpisie? Napisz do Nas!