E. Macron: flaga Rosji nie może pojawić się na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że flaga Rosji nie może pojawić się podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, kiedy w tym samym czasie Rosja popełnia zbrodnie wojenne. Zapytany o ewentualną obecność rosyjskich sportowców występujących pod neutralną flagą, francuski prezydent odpowiedział: “To jest kwestia sumienia w świecie olimpijskim. Państwo, w którym odbywają się igrzyska nie powinno podejmować decyzji, za które odpowiedzialność ponosi Międzynarodowy Komitet Olimpijski”. 

Emmanuel Macron dodał, że ma całkowite zaufanie do Thomasa Bacha, szefa MKOl-u.

W rozmowie ze sportowym dziennikiem L’Equipe prezydent Francji zaznaczył, że na igrzyskach nie ma miejsca dla rosyjskiej flagi. 
“Nie może tam występować kraj, który popełnia zbrodnie wojenne i deportuje ukraińskie dzieci do Rosji. Jednocześnie świat olimpijski powinien odpowiedzieć sobie na pytanie, co zrobić z rosyjskimi sportowcami, którzy czasami przygotowywali się do igrzysk przez całe życie i również mogą być ofiarami rosyjskiego reżimu” – mówił Emmanuel Macron. Nie powiedział jednak, w jaki sposób odróżnić tych, którzy są ofiarami reżimu od tych, którzy wspierają Rosję.

Po agresji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku sportowcy z Rosji i Białorusi muszą liczyć się z nałożonymi na nich sankcjami. Międzynarodowy Komitet Olimpijski zalecił, aby sportowcy z Rosji i Białorusi startowali indywidualnie jako reprezentanci neutralni.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply