Najpóźniej do czerwca 14 czołgów Abrams trafi do Polski – ogłosił przebywający z wizytą w Stanach Zjednoczonych premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu odwiedził Anniston Army Depot w stanie Alabama, gdzie produkowane są amerykańskie czołgi.
“Mam potwierdzenie, że najpóźniej do czerwca trafi do Polski 14 Abramsów, które wejdą do szyku bojowego w sytuacji, kiedy musimy mieć czołgi zastępcze w związku z tym, że stary, posowiecki sprzęt przekazaliśmy na Ukrainę” – powiedział premier.
Mateusz Morawiecki przypomniał, że Polska zamówiła w USA 250 najnowocześniejszych Abramsów w wersji M1A2 i dodatkowo 116 maszyn modelu M1A1. Szef rządu argumentował również, że w ślad za zakupami sprzętu powinny pójść amerykańskie inwestycje w polski sektor zbrojeniowy. “Zależy mi na tym, aby w Polsce posadowić centrum obsługi, centrum serwisowania i utrzymywania w gotowości bojowej czołgów Abrams na całą Europę. I to jest możliwe, o tym prowadzę rozmowy, o tym rozmawiałem także z panią wiceprezydent Harris, aby polska myśl inżynieryjna była wykorzystana dla umocnienia tego technicznego i militarnego sojuszu polsko-amerykańskiego” – zaznaczył Mateusz Morawiecki.
Premier dodał, że Polska zabiega również o ulokowanie w naszym kraju produkcji rdzeni amunicji ze zubożonego uranu do Abramsów. “Są bardzo duże szanse, aby tak się stało” – stwierdził Mateusz Morawiecki.
Wcześniej szef rządu odwiedził zakłady lotnicze Lockheed Martin na przedmieściach Atlanty w stanie Georgia. Premier zapowiedział tam przyspieszenie dostaw amerykańskiego sprzętu wojskowego do Polski. Nasi piloci mają mieć dostęp do samolotów F-35 już w 2024 roku. Jednak do Polski, a konkretnie do bazy w Łasku, myśliwce piątej generacji trafią na przełomie 2025 i 2026 roku.
#polskieradio
Polub Nas!
POINFORMUJ NAS O WAŻNYM TEMACIE!
e-mail na [email protected] tel. +1 773-588-6300
Zauważyłeś błąd we wpisie? Napisz do Nas!