Liczba osób korzystających z banku żywności w belgijskiej Antwerpii wzrosła o jedną piątą w ostatnim półroczu. Z prośbą o jedzenie zgłaszali się w ostatnich miesiącach uchodźcy z Ukrainy ale także mieszkańcy Belgii, którym coraz trudniej wiązać koniec z końcem w związku z rosnącymi kosztami życia. Głównym problemem są wysokie rachunki za energię.
Jeden z pracowników banku żywności w Antwerpii cytowany w belgijskich mediach powiedział, że po paczkę żywnościową zgłosił się mężczyzna, który zarabia 1800 euro miesięcznie i chce zaoszczędzić, by mieć pieniądze na zapłatę za prąd.
W ubiegłym roku z banków żywności w całej Belgii miesięcznie korzystało prawie 180 tysięcy potrzebujących. W tym roku liczba osób zgłaszających się po jedzenie będzie jeszcze większa.


