Chorwacja będzie 20 krajem członkowskim strefy euro

Chorwacja będzie 20 krajem członkowskim strefy euro. Ministrowie finansów unijnych państw na spotkaniu w Brukseli sfinalizowali procedury zatwierdzając wymagane dokumenty. Zostały one następnie podpisane przez przedstawicieli Chorwacji, Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Czech, kierujących teraz pracami Unii. 

Chorwacja przyjmie wspólną walutę za niecałe pół roku, 1 stycznia. “To wielki, historyczny dzień dla Chorwacji i silne przesłanie dla naszych obywateli, klientów i rynków” – mówił podczasuroczystości podpisania dokumentów o wejściu do strefy euro wicepremier, minister finansów Chorwacji Zdravko Marić. We wcześniejszych wywiadach chorwacki minister przyznawał, że nie jest to idealny czas na przyjmowanie wspólnej waluty w czasach szybującej inflacji. Jednak jego zdaniem członkostwo w strefie euro przyniesie więcej korzyści niż kosztów i jest kluczowe zwłaszcza dla małych krajów w niestabilnych czasach. 

Za wejściem Chorwacji do strefy euro opowiedzieli się unijni przywódcy na niedawnym szczycie popierając propozycję Komisji Europejskiej w tej sprawie i potwierdzając spełnienie przez władze w Zagrzebiu wszystkich kryteriów. Przed tygodniem opowiedział się za tym także Parlament Europejski. Dziś została postawiona “kropka nad i”. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply