Trump do szefa policji 20 lat temu: “wszyscy w Nowym Jorku wiedzieli, że Epstein był obrzydliwy”
Nowo ujawnione dokumenty Departamentu Sprawiedliwości USA pokazują, że Donald Trump już dwie dekady temu ostro krytykował swojego byłego znajomego Jeffreya Epsteina, a jego współpracowniczkę Ghislaine Maxwell określał jako „złą” i kluczową postać w całej sprawie. Jak wynika z notatki FBI z 2019 roku (tzw. formularz 302), Trump miał zadzwonić w 2006 roku do ówczesnego szefa policji w Palm Beach na Florydzie, Michaela Reitera, w czasie gdy lokalna policja prowadziła pierwsze śledztwo przeciwko Epsteinowi. Według relacji Reitera przekazanej FBI, Trump powiedział mu wtedy: „Dzięki Bogu, że go powstrzymujecie. Wszyscy wiedzieli, że on to robi.” Trump miał również stwierdzić, że „ludzie w Nowym Jorku wiedzieli, że Epstein był obrzydliwy”, a o Ghislaine Maxwell mówił: „Ona była jego operatorką. Jest zła i trzeba skupić się na niej.” Z dokumentu wynika także, że Trump zapewniał policję, iż wyrzucił Epsteina z Mar-a-Lago w Palm Beach oraz że opuścił jedno ze spotkań, gdy zorientował się, że w pobliżu są nastolatki. Według Reitera, Trump był jedną z pierwszych osób, które skontaktowały się z policją, gdy śledztwo wyszło na jaw. Dokument ujawniony w newralgicznym momencie Upublicznienie notatki FBI nastąpiło zaledwie kilka godzin po tym, jak adwokat Ghislaine Maxwell zaapelował do Trumpa o ułaskawienie lub złagodzenie wyroku, argumentując, że tylko ona może „w pełni i szczerze” opowiedzieć, co wie o sprawie Epsteina. Maxwell, skazana na 20 lat więzienia za udział w werbowaniu nieletnich dziewcząt dla Epsteina, w poniedziałek odmówiła składania zeznań przed komisją Izby Reprezentantów, powołując się na Piątą Poprawkę do Konstytucji USA. Jej prawnik, David Oscar Marcus, stwierdził, że w zamian za akt łaski Maxwell byłaby gotowa złożyć pełne zeznania. Dodał również, że jego klientka może potwierdzić niewinność zarówno Donalda Trumpa, jak i byłego prezydenta Billa Clintona. Brak zarzutów wobec Trumpa Donald Trump nie został oskarżony o żadne przestępstwa w związku ze sprawą Epsteina. Biały Dom wielokrotnie podkreślał, że Trump zerwał relacje z Epsteinem wiele lat temu, nazywając go creepem/obrzydliwą osobą wobec pracownic klubu.
Read more
4 marzec 2024 roku to poniedziałek. 5 marca jest tzw. “super Tuesday”, t.j. dzień, w którym odbywa się najwięcej prawyborów stanowych. Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że wszystkie oskarżenia Trumpa mają na celu wyeliminowanie go ze startu w wyborach w 2024 roku. Jakość i wiarygodność zarzutów nie ma znaczenia. Dept. Sprawiedliwości (zapewne na polecenie Bidena) bezpośrednio ingeruje w kampanię wyborczą. Oczywiście drugi podstawowy cel oskarżeń to zamaskowanie korupcji rodziny Bidenów i kłamstw, które wielokrotnie wygłaszał sam Joe Biden. 90% mediów (prasa i TV) uczestniczy w tym haniebnym procederze bagatelizując lub przemilczając wiele związanych z tym faktów. Taka jest aktualna rzeczywistość w USA.
Rzeczywistosc jest taka, ze Trump przegral wybory i nie mogl sie z tym pogodzic,
wiec wraz ze swoja szajka podjal dzialania kryminalne by wymusic zmiane wynikow.
Trump jest sam sobie winien.
Pretensje moze miec tylko sam do siebie.
Gdyby wraz ze swa szajka nie probowal sfalszowac wynikow wyborow,
gdyby grzecznie oddal bezprawnie przetrzymywane tajne dokumenty,
to tych spraw by dzis w ogole nie bylo.
Sam sobie winien a my podatnicy musimy placicy jego spraw sadowych i innych towarzyszacych temu dzialan.
“Dowodca” Proud Boys , Enrique Tarrio
skazany na drugie lata.
Nastepny co sluchal Trampa i teraz zaluje….