Nowy Jork – prezydent Andrzej Duda wystąpi w ONZ

W Nowym Jorku rozpoczyna się dziś doroczna sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W siedzibie Narodów Zjednoczonych na Manhattanie przywódcy z całego świata będą mówić o najważniejszych wyzwaniach ludzkości, w tym o pandemii koronawirusa i o globalnym ociepleniu.

W pierwszym dniu spotkania wystąpi także polski prezydent. Andrzej Duda będzie w ONZ apelował, aby walka ze zmianami klimatycznymi nie była toczona kosztem gospodarek poszczególnych krajów i by nie doprowadziła do zubożenia części mieszkańców ziemi. “Polska tutaj zawsze przyjeżdża z przesłaniem solidarności międzynarodowej. Polityka klimatyczno-energetyczna musi uwzględniać potrzeby społeczne. Nie można odnieść sukcesu w polityce klimatycznej, jeśli się na ubóstwo skaże całe grupy ludzi. To musi być wspólny sukces” – tak mówił w niedawnym wywiadzie dla Polskiego Radia polski przedstawiciel przy ONZ Krzysztof Szczerski.

Polski prezydent ma także mówić o sytuacji na Białorusi i na Ukrainie. Andrzej Duda ma też odnieść się do sytuacji w Afganistanie po przejęciu tam władzy przez talibów, także w kontekście spodziewanej nowej fali migracji z tego kraju do Europy. Wystąpienie polskiego prezydenta zaplanowane jest po północy z wtorku na środę.

Sesję ONZ otworzy sekretarz generalny organizacji Antonio Guterres, a jako jedni z pierwszych przemawiać będą prezydenci Brazylii i USA: Jair Bolsonaro oraz Joe Biden. Po raz pierwszy na forum ONZ ma też wystąpić nowy prezydent Iranu, skrajnie konserwatywny Ebrahim Raisi.

W ubiegłym roku pandemia koronawirusa sprawiła, że wszyscy przywódcy nagrali swoje wystąpienia na sesję ONZ. W tym roku, jedna trzecia polityków także przysłała nagrane wcześniej przemówienia. Pozostali pojawią się na Manhattanie osobiście.

Related Posts

Trump do szefa policji 20 lat temu: “wszyscy w Nowym Jorku wiedzieli, że Epstein był obrzydliwy”

Nowo ujawnione dokumenty Departamentu Sprawiedliwości USA pokazują, że Donald Trump już dwie dekady temu ostro krytykował swojego byłego znajomego Jeffreya Epsteina, a jego współpracowniczkę Ghislaine Maxwell określał jako „złą” i kluczową postać w całej sprawie. Jak wynika z notatki FBI z 2019 roku (tzw. formularz 302), Trump miał zadzwonić w 2006 roku do ówczesnego szefa policji w Palm Beach na Florydzie, Michaela Reitera, w czasie gdy lokalna policja prowadziła pierwsze śledztwo przeciwko Epsteinowi. Według relacji Reitera przekazanej FBI, Trump powiedział mu wtedy: „Dzięki Bogu, że go powstrzymujecie. Wszyscy wiedzieli, że on to robi.” Trump miał również stwierdzić, że „ludzie w Nowym Jorku wiedzieli, że Epstein był obrzydliwy”, a o Ghislaine Maxwell mówił: „Ona była jego operatorką. Jest zła i trzeba skupić się na niej.” Z dokumentu wynika także, że Trump zapewniał policję, iż wyrzucił Epsteina z Mar-a-Lago w Palm Beach oraz że opuścił jedno ze spotkań, gdy zorientował się, że w pobliżu są nastolatki. Według Reitera, Trump był jedną z pierwszych osób, które skontaktowały się z policją, gdy śledztwo wyszło na jaw. Dokument ujawniony w newralgicznym momencie Upublicznienie notatki FBI nastąpiło zaledwie kilka godzin po tym, jak adwokat Ghislaine Maxwell zaapelował do Trumpa o ułaskawienie lub złagodzenie wyroku, argumentując, że tylko ona może „w pełni i szczerze” opowiedzieć, co wie o sprawie Epsteina. Maxwell, skazana na 20 lat więzienia za udział w werbowaniu nieletnich dziewcząt dla Epsteina, w poniedziałek odmówiła składania zeznań przed komisją Izby Reprezentantów, powołując się na Piątą Poprawkę do Konstytucji USA. Jej prawnik, David Oscar Marcus, stwierdził, że w zamian za akt łaski Maxwell byłaby gotowa złożyć pełne zeznania. Dodał również, że jego klientka może potwierdzić niewinność zarówno Donalda Trumpa, jak i byłego prezydenta Billa Clintona. Brak zarzutów wobec Trumpa Donald Trump nie został oskarżony o żadne przestępstwa w związku ze sprawą Epsteina. Biały Dom wielokrotnie podkreślał, że Trump zerwał relacje z Epsteinem wiele lat temu, nazywając go creepem/obrzydliwą osobą wobec pracownic klubu.

Read more

USA: liczba zabójstw spadła o ponad 20 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim – to największy jednoroczny spadek w historii

Liczba zabójstw spadła o ponad 20 % w porównaniu z rokiem poprzednim — to największy jednoroczny spadek w historii. Według nowego badania rok 2025 może przynieść najniższy wskaźnik zabójstw w Stanach Zjednoczonych od 1900 roku – podaje CBS News. Jak wynika z raportu opublikowanego w czwartek przez Council on Criminal Justice, liczba zabójstw w 2025 roku zmniejszyła się o 21% względem 2024 roku. Coroczny raport dotyczący trendów przestępczości przeanalizował dane z 40 dużych miast w całych Stanach Zjednoczonych, obejmujące 13 kategorii przestępstw, m.in. zabójstwa, kradzieże samochodów, kradzieże sklepowe oraz przestępstwa narkotykowe. Oprócz spadku liczby zabójstw: kradzieże samochodów zmniejszyły się o 61 % od 2023 roku, kradzieże sklepowe spadły o 10 % od 2024 roku. Ogólnie całkowity poziom przestępczości uległ obniżeniu, a przestępstwa z użyciem przemocy są obecnie na poziomie zbliżonym lub niższym niż w 2019 roku — wynika z analizy. Jedyną kategorią przestępstw, która odnotowała wzrost, były przestępstwa narkotykowe, natomiast liczba przestępstw seksualnych pozostała bez zmian. CBS News

Read more

Leave a Reply