Ukraińska reakcja na rosyjską zapowiedź zawieszenia broni

Doradca Szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak powiedział, że jedynym zawieszeniem broni może być zakończenie przez agresora działań wojennych i opuszczenie okupowanych terytoriów. Odniósł się w ten sposób do polecenia rosyjskiego prezydenta Władimira Putina aby – w związku z rozpoczynającymi się świętami Bożego Narodzenia – 6 i 7 stycznia – zaprzestać działań wojennych. Chrześcijanie obrządków wschodnich w większości obchodzą święta dwa tygodnie po katolikach, zgodnie z kalendarzem juliańskim.

Mychajło Podolak przypomniał, że to nie Ukraina napadła na sąsiednie państwo, a deklaracje Kremla są propagandową sztuczką. “Jeśli Rosja chce zawieszenia broni, to proszę opuścić terytorium naszego kraju i będziecie mieli tymczasowe zawieszenie broni. Wtedy usiądziemy do stołu negocjacyjnego i omówimy kwestię reparacji, odszkodowań za zniszczoną infrastrukturę, za śmierć ludzi. Czyli nie ma potrzeby maskowania rozejmu, który jest fikcyjny. Jesteśmy za rozejmem, który naprawdę oznacza pokój” – powiedział Mychajło Podolak.

Zdaniem doradcy Szefa Prezydenckiej Kancelarii, Rosja chce pokazać rzekomo “humanistyczne podejście na wojnie” i nadal próbować przekonać europejskich partnerów Ukrainy do wywarcia presji na Kijów, by ten ustąpił na warunkach Kremla.

Mychajło Podolak dodał, że rosyjska Cerkiew nie jest autorytetem dla prawosławnych wiernych na świecie, ale propagandystą wojny, więc apele o świąteczny rozejm są traktowane jak “cyniczna pułapka”. Mychajło Podolak stwierdził, że Rosyjski Kościół Prawosławny wzywał do ludobójstwa Ukraińców, podżegał do morderstw i nawoływał do militaryzacji Rosji.

W podobnym tonie do rosyjskiej propozycji odniósł się szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy. Ołeksij Daniłow powiedział, że zapowiedź dwudniowego zawieszenia broni ze strony Rosji jest cyniczna i pełna propagandowego kłamstwa. 

Podkreślił jednocześnie, że strona ukraińska nie oczekuje od kraju-agresora niczego więcej jak opuszczenia okupowanych terytoriów, a propozycja rozejmu posłuży jedynie rosyjskiej propagandzie.

“Jest dość proste rozwiązanie: zabierają swoje walizki, swoje graty i wynoszą się do Rosji. Kropka. Nie ma z nimi żadnych negocjacji. Pop jakiś tam wymyślił jakąś datę. To nie ma żadnego odniesienia do nas” – powiedział Ołeksij Daniłow.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że z prośbą o ogłoszenie świątecznego rozejmu zwrócił się do Putina Patriarcha Moskiewski i Całej Rosji Cyryl. Przypomniał, że cerkiew moskiewska pozostaje całkowicie lojalna wobec kremlowskiego satrapy i błogosławi barbarzyńską wojnę. Szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy zaznaczył, że strona ukraińska zrobi to, co będzie uważała za stosowne.

“Zasłaniają się świętami chrześcijańskimi? Dlaczego? Gdzie religia, gdzie te popy? Wysyłają na wojnę, żeby zabijać niewinne dzieci, kobiety. Zachęcają się do gwałtów. Co to za kapłani, co to za postępowanie? To kraj, który stracił zmysły” – powiedział Ołeksij Daniłow.

Sekretarz parlamentarnej komisji Rady Najwyższej ds. bezpieczeństwa narodowego, obrony i wywiadu Roman Kostenko również skrytykował rosyjską propozycję. Stwierdził, że moskiewskie władze nawet ze świąt Bożego Narodzenia uczyniły narzędzie wojny propagandowej. 

Kreml apeluje do strony ukraińskiej o zawieszenie broni, aby rzekomo dać obywatelom możliwość uczestniczenia w nabożeństwach bożonarodzeniowych – wyjaśnia Roman Kostenko. Jego zdaniem, przypuszczalnie Rosjanie chcą się w ten sposób dać sobie czas na przegrupowanie na liniach frontu.

“To rodzaj wojny propagandowej prowadzonej przez Federację Rosyjską. Próbuje przekonać, że zbliżają się święta, że to dni święte, że nie będą strzelać. To jest manipulacja z pomocą Cerkwi. Nic im nie pomoże. Mogą się przegrupowywać, ale chodzi o wojnę informacyjną” – wyjaśniał Roman Kostenko.

Related Posts

Zełenski podsumowuje rozmowy w USA

Gwarancje bezpieczeństwa i pomoc w odbudowie Ukrainy. Prezydent tego kraju Wołodymyr Zełenski podsumował wyniki rozmów za oceanem z Donaldem Trumpem. Negocjacje nie zakończyły się porozumieniem pokojowym, ale – jak mówi Wołodymyr Zełenski – są też konkrety. Gwarancje bezpieczeństwa USA dla Ukrainy mają obowiązywać przez 15 lat, z możliwością przedłużenia. Sam Wołodymyr Zełenski chciałby, aby trwały nawet 30-40 lat. “Prezydent USA powiedział, że rozważy taką opcję” – relacjonował ukraiński przywódca. Nad gwarancjami ma najpierw głosować amerykański Kongres. Ponadto Ukraina uzyska wsparcie na odbudowę kraju. Obejmuje ono ułatwienia wejścia na ukraiński rynek amerykańskim firmom i umowę o wolnym handlu z USA. W najbliższych dniach na Ukrainie ma zostać zorganizowane spotkanie doradców do spraw bezpieczeństwa z USA i Europy. Później seria innych spotkań, których finałem ma być rozmowa Donalda Trumpa i europejskich przywódców jeszcze w styczniu 2026. Prezydent Ukrainy podkreślił, że jego kraj jest zainteresowany pieniędzmi Rosji przeznaczonymi na reparacje wojenne i odbudowę. Dodał, że pożyczka reperacyjna, jakiej udzieli Unia, jeśli wojna się zakończy, zostanie przeznaczona na odbudowę kraju. Wołodymyr Zełenski opowiedział się za tym, by w sprawe 20-punktowego planu pokojowego na Ukrainie przeprowadzono referendum. Wracając na Ukrainę, uczestniczący w rozmowach sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rustem Umierow poinformował, że rozmawiał telefonicznie z przedstawicielem Białego Domu Stevem Witkoffem. (IAR)

Read more

J.D. Vance: spór o Donbas główną barierą w rozmowach o zakończeniu wojny

Wiceprezydent USA J.D. Vance ocenia, że Ukraina z dużym prawdopodobieństwem utraci obwód doniecki, a spór o ustępstwa terytorialne pozostaje główną barierą w rozmowach o zakończeniu wojny. W wywiadzie dla portalu UnHerd polityk podkreśla, że ukraińscy politycy prywatnie dopuszczają taki scenariusz, choć może on zmaterializować się dopiero za wiele miesięcy. Jak zaznacza, właśnie kwestia granic jest dziś najtrudniejsza i ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Ukrainy oraz stabilności w Europie, w tym także dla państw wschodniej flanki NATO, takich jak Polska. Wiceprezydent Vance wskazuje jednocześnie na postęp w negocjacjach. Strony miały w ostatnim czasie jasno określić, które elementy są nie do ruszenia, a gdzie możliwy jest kompromis. Do tematów potencjalnie negocjowalnych zalicza m.in. przyszłość Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, sytuację mniejszości narodowych oraz los mieszkańców terenów okupowanych. J.D. Vance podkreśla też, że Ukraina mocno koncentruje się na planach powojennej odbudowy, podczas gdy Rosja przywiązuje do tego mniejszą wagę. W rozmowie z UnHerd wiceprezydent USA odnosi się również do relacji transatlantyckich. Odrzuca zarzuty, jakoby administracja Donalda Trumpa dążyła do rozbijania jedności Europy w sprawie Ukrainy, podkreślając, że celem Waszyngtonu jest raczej większa samodzielność Europy w zakresie bezpieczeństwa. Jednocześnie krytycznie ocenia kondycję polityczną i gospodarczą kontynentu, choć zaznacza, że więzi historyczne i kulturowe między USA a Europą pozostają istotnym fundamentem współpracy. J.D. Vance przyznaje, że ostatnie negocjacje – określane przez USA i Ukrainę jako konstruktywne – nie gwarantują jeszcze pokoju. Jak mówi, szanse na porozumienie są realne, ale równie możliwy jest scenariusz, w którym negocjacje zakończą się fiaskiem. (IAR)

Read more

Leave a Reply