Pekin: Szczyt UE – Chiny

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uważa, że Chiny i Unia Europejska powinny odpowiedzialnie zająć się dzielącymi je różnicami. Szefowa Komisji Europejskiej jest w Pekinie, gdzie uczestniczy w dwudniowym szczycie Unia Europejska – Chiny. To pierwsze takie spotkanie między przedstawicielami Unii Europejskiej i Chin od 2019 roku.

Zwracając się do chińskich władz podczas rozpoczęcia szczytu, Ursula von der Leyen podkreśliła, że obie strony muszą odpowiedzialnie zająć się kwestiami, które je dzielą.

„To, jak sobie poradzimy we wzajemnych relacjach i w istotnych wspólnych kwestiach ekonomicznych i geopolitycznych, ma znaczenie dla obu stron: dla Unii Europejskiej i Chin. Ma to bowiem bezpośredni wpływ na dobrobyt i bezpieczeństwo naszych obywateli” – powiedziała Ursula von der Leyen. Dodała, że w niektórych sprawach interesy Chin i Unii Europejskiej są zbieżne, ale „gdy tak się nie dzieje, musimy się tym zając i odpowiedzialnie poradzić sobie ze swoimi obawami” – zastrzegła szefowa Komisji Europejskiej. 

Ursula von der Leyen wyraziła też zadowolenie, że szczyt w Pekinie pozwoli na szczerą i otwartą wymianę zdań, która – jak podkreśliła – „stanowi podstawę konstruktywnych relacji”. 

W pekińskim szczycie uczestniczą również: przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, wysoki przedstawiciel UE do spraw zagranicznych Josep Borrell, prezydent Chin Xi Jinping i premier Li Qiang.

Dwa dni temu przewodnicząca KE wezwała Pekin do kompromisu w związku ze sporami handlowymi. Wzrost napięć między Chinami a Unią Europejską powoduje też odmienne stanowisko w sprawie agresji rosyjskiej na Ukrainę. Unia domaga się, by władze w Pekinie przestały wspierać Rosję w obchodzeniu unijnych sankcji, dotyczących technologii podwójnego użytku wojskowo-cywilnego.

Related Posts

Kanada: masakra w szkole w Tumbler Ridge. 10 ofiar śmiertelnych, sprawcą 18-latek

Kanadyjska miejscowość Tumbler Ridge pogrążona jest w żałobie po jednej z najtragiczniejszych strzelanin szkolnych w historii kraju. We wtorek po południu w Tumbler Ridge Secondary School doszło do ataku, w którym zginęło dziewięć osób, a dziesiątki zostały ranne. Co wydarzyło się w szkole Około godziny 13:20 czasu lokalnego ogłoszono alarm o aktywnym strzelcu. Sześć ofiar znaleziono martwych w budynku szkoły. Siódma osoba zmarła w drodze do szpitala. Dwie kolejne ofiary odnaleziono w prywatnym domu, który – według policji – był powiązany ze sprawą. Łącznie zginęło 10 osób, w tym podejrzany sprawca, który – jak poinformowały służby – odebrał sobie życie na terenie szkoły. Co najmniej 25 osób zostało rannych. Ich stan zdrowia nie został dotąd oficjalnie ujawniony. Według informacji podanych przez lokalny kanadyjski portal Juno News, sprawcą miał być Jesse Strang. Redakcja powołuje się na rozmowę z Russellem G. Strangiem, wujem podejrzanego, który potwierdził tożsamość oraz przekazał, że Jesse był osobą transpłciową. Publiczne konto w serwisie YouTube, przypisywane Jesse Strangowi, zawierało symbole flagi transpłciowej oraz deklarację używania zaimków „she/her”. Kanadyjska policja nie potwierdziła jeszcze oficjalnie szczegółów dotyczących tożsamości ani motywu działania sprawcy. Śledczy przyznają jednak, że ustalenie jednoznacznego motywu może być niezwykle trudne.

Read more

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Leave a Reply