Prezydent Ukrainy o podziałach na Zachodzie ws. wojny

Prezydent Ukrainy Wołodymir Zełeński powiedział, że w sprawie wojny Zachód podzielił się na pięć obozów: od tych, którzy popierają Kijów w stu procentach, po “rosyjskie agencje w Europie”. Prezydent Ukrainy w wywiadzie dla brytyjskiego tygodnika Economist chwali Brytyjczyków. I krytykuje Francję i Niemcy.

Według niego dziś na Zachodzie jest pięć grup. Po pierwsze – kraje które nie mają nic przeciwko długiej wojnie, bo ta osłabi Rosję. Tyle, że – jak mówi polityk – przy okazji wyniszczy ona Ukrainę i kosztować będzie życie jego obywateli. Druga grupa to państwa chcące szybkiego końca konfliktu. Powód? Powiązania gospodarcze z Rosją. Trzecią grupę tworzyć mają bogate kraje, które “widzą nazizm w Rosji i z pewnością chcą, by Ukraina zwyciężyła”.

Obóz numer cztery tworzyć mają mniejsze państwa o tradycjach liberalnych, które popierają Kijów w pełni, ale chcą szybkiego końca ze względów humanitarnych. Wreszcie są też kraje, które – jak mówi polityk- są “rosyjskimi agencjami Rosji w Europie”. Prezydent Zełeński nie przyporządkowuje konkretnych krajów do wymienionych przez siebie obozów.

“Potrzebujemy więcej samolotów, czołgów i pojazdów opancerzonych” – mówi prezydent. Ale Zachód nie chce wysyłać broni ofensywnej. Dziennikarze pytają Wołodymira Zełeńskiego, co myśli o deklaracji prezydenta Francji Emmanuela Macrona, że partnerzy Ukrainy nie przekroczą tej czerwonej linii. “Boją się Rosji” – mówi przywódca Ukrainy. I dodaje, że ci, którzy pierwsi składają takie deklaracje, boją się najbardziej.

Według Wołodymira Zełeńskiego Niemcy “czasem pomagają”, ale wciąż próbują balansować. Analizują sytuację na bieżąco, są pragmatyczni i patrzą na gospodarkę. Prezydent ocenia, że ws. Rosji Berlin po raz kolejny robi błąd.

Takiej kalkulacji Wołodymir Zełeński nie dostrzega u Brytyjczyków. “Brytania jest na pewno po naszej stronie” – deklaruje, chwaląc administrację Borisa Johnsona za dostawy broni o charakterze obronnym.

Ciepłe słowa padają na temat Amerykanów i prezydenta Joe Bidena, z zastrzeżeniem, że sprawę utrudniają spory wewnętrzne i zbliżające się wybory. “USA naciskało na wiele krajów, by nam pomogły ale trochę wolniej, niż byśmy chcieli” – uważa rozmówca tygodnika.

Related Posts

Kanada: masakra w szkole w Tumbler Ridge. 10 ofiar śmiertelnych, sprawcą 18-latek

Kanadyjska miejscowość Tumbler Ridge pogrążona jest w żałobie po jednej z najtragiczniejszych strzelanin szkolnych w historii kraju. We wtorek po południu w Tumbler Ridge Secondary School doszło do ataku, w którym zginęło dziewięć osób, a dziesiątki zostały ranne. Co wydarzyło się w szkole Około godziny 13:20 czasu lokalnego ogłoszono alarm o aktywnym strzelcu. Sześć ofiar znaleziono martwych w budynku szkoły. Siódma osoba zmarła w drodze do szpitala. Dwie kolejne ofiary odnaleziono w prywatnym domu, który – według policji – był powiązany ze sprawą. Łącznie zginęło 10 osób, w tym podejrzany sprawca, który – jak poinformowały służby – odebrał sobie życie na terenie szkoły. Co najmniej 25 osób zostało rannych. Ich stan zdrowia nie został dotąd oficjalnie ujawniony. Według informacji podanych przez lokalny kanadyjski portal Juno News, sprawcą miał być Jesse Strang. Redakcja powołuje się na rozmowę z Russellem G. Strangiem, wujem podejrzanego, który potwierdził tożsamość oraz przekazał, że Jesse był osobą transpłciową. Publiczne konto w serwisie YouTube, przypisywane Jesse Strangowi, zawierało symbole flagi transpłciowej oraz deklarację używania zaimków „she/her”. Kanadyjska policja nie potwierdziła jeszcze oficjalnie szczegółów dotyczących tożsamości ani motywu działania sprawcy. Śledczy przyznają jednak, że ustalenie jednoznacznego motywu może być niezwykle trudne.

Read more

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Leave a Reply