PSL nie chce wstrzymywania rozwoju armii, PiS pyta o prawdziwe intencje po słowach T. Siemoniaka

Polskie Stronnictwo Ludowe deklaruje utrzymanie rozpoczętych kontraktów zbrojeniowych, a Prawo i Sprawiedliwość pyta o prawdziwe intencje możliwej nowej koalicji rządowej w kontekście obronności. To reakcje na wypowiedź byłego szefa MON Tomasza Siemoniaka.

Polityk ocenił w radiu RMF FM, że “optymalnym wariantem” jest armia licząca 150 tysięcy żołnierzy zawodowych, 30-40 terytorialsów oraz 20-30 tysięcy dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. Były minister opowiada się też za budową kilkusettysięcznej rezerwy.

“Niczego nie będziemy likwidować i wstrzymywać, bez nas żaden projekt się nie uda” – deklarował w TVP Info poseł PSL Stefan Krajewski. Mówił, że już w kampanii wyborczej ludowcy opowiadali się za utrzymaniem wydatków i zawartych kontraktów na zbrojenia. “To nie jest w interesie Polski, żeby te kontrakty wstrzymywać, bo wiemy, że zaczyna się robić coraz trudniejsza sytuacja, bo to nie tylko wojna na Ukrainie, ale przecież widzimy nowe ogniska” – powiedział Stefan Krajewski.

Zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości słowa Tomasza Siemoniaka to zapowiedź “zwijania” polskiej armii, która – według aktualnych planów – ma liczyć 300 tysięcy żołnierzy. Doradca prezydenta, poseł-elekt PiS Paweł Sałek zapowiedział, że kwestia obronności będzie jednym z tematów konsultacji prezydenta Andrzeja Dudy z partiami, które dostały się do Sejmu.

“Jednocześnie pan prezydent jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych i nie będzie pozwalał na to, żeby tutaj jakieś różnego rodzaju harce w przypadku armii i zmniejszania bezpieczeństwa Polski, obronności, się odbywały. Natomiast wielkie pytanie – jeśli ewentualnie ten rząd dzisiejszych partii opozycyjnych miałby powstać, to jakie będą rozkazy skierowane do Straży Granicznej i Wojska Polskiego, do tych żołnierzy i do tych formacji, które aktualnie bronią polskiej granicy z Białorusią, granicy Unii Europejskiej?” – zastanawiał się Paweł Sałek.

Konsultacje prezydenta Andrzeja Dudy z przedstawicielami poszczególnych komitetów wyborczych odbędą się we wtorek i w środę. Na wtorek na 12:00 zaplanowano konsultacje z PiS, dwie godziny później z Koalicją Obywatelską. Na środę zaproszono kolejno reprezentantów Trzeciej Drogi, Lewicy i Konfederacji.

Related Posts

W czwartek spotkanie Donalda Trumpa z Maríą Coriną Machado

Biały Dom potwierdził, że w czwartek wenezuelska liderka opozycji i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla María Corina Machado spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem. Wizyta ta ma miejsce zaledwie kilka tygodni po tym, jak prezydent Wenezueli Nicolás Maduro został zatrzymany w Caracas przez siły amerykańskie. Trump odmówił jednak poparcia Machado, której ruch ogłosił zwycięstwo w szeroko kontestowanych wyborach w 2024 r., jako nowej przywódczyni. Stany Zjednoczone poparły natomiast Delcy Rodríguez, byłą wiceprezydent Maduro. Machado powiedziała w zeszłym tygodniu, że ma nadzieję osobiście podziękować Trumpowi za działania przeciwko Maduro i chciałaby przekazać mu Nagrodę Nobla. Trump nazwał to „wielkim zaszczytem”, ale Komitet Noblowski wyjaśnił później, że nagroda nie podlega przeniesieniu. Wcześniej Trump wyraził niezadowolenie z decyzji Machado o przyjęciu Pokojowej Nagrody Nobla, zaszczytu, o którym prezydent od dawna marzył. Zapytany w piątek, czy otrzymanie nagrody Machado może zmienić jego opinię o jej roli w Wenezueli, prezydent odpowiedział: „Być może jest ona w jakiś sposób zaangażowana w tę sprawę”. „Będę musiał z nią porozmawiać. Myślę, że to bardzo miłe, że chce się zaangażować. I tak właśnie rozumiem powód” – powiedział. Stany Zjednoczone poparły dotychczas Delcy Rodríguez jako tymczasową prezydent Wenezueli. Trump opisuje Rodríguez jako „sojuszniczkę” i nie została ona oskarżona przez amerykańskie władze o żadne przestępstwa. „Delcy Rodríguez i jej zespół bardzo dobrze współpracują ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedziała w poniedziałek rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt. Machado utrzymuje jednak, że to jej koalicja powinna „bezwzględnie” sprawować władzę w kraju.

Read more

Stany Zjednoczone przedstawiły plan dla Wenezueli

Stany Zjednoczone przygotowały trzyetapowy plan działań wobec Wenezueli, którego celem jest stabilizacja kraju, jego odbudowa oraz długofalowa transformacja polityczna i gospodarcza – poinformował sekretarz stanu USA Marco Rubio. Pierwszy etap planu ma koncentrować się na stabilizacji Wenezueli po odsunięciu Nicolasa Maduro. Jak wyjaśnił Marco Rubio, kluczowym narzędziem nacisku ma być kontrolowany eksport wenezuelskiej ropy naftowej. Drugi etap obejmuje odbudowę kraju, w tym zapewnienie amerykańskim, zachodnim i innym zagranicznym firmom uczciwego dostępu do wenezuelskiego rynku. Ostatni etap planu zakłada transformację Wenezueli w demokratyczne państwo, kierowane przez samych Wenezuelczyków. Marco Rubio podkreślił, że ostateczna decyzja o przyszłym kształcie kraju będzie należeć do narodu wenezuelskiego. Zaznaczył jednocześnie, że nie ma określonego harmonogramu działań, ale Stany Zjednoczone są gotowe nadal wykorzystywać eksport ropy jako instrument nacisku. Kluczowe – jak dodał – jest uniknięcie chaosu po zmianie władzy oraz utrzymanie kontroli nad procesem stabilizacji w okresie przejściowym. Sekretarz stanu zaznaczył, że powodzenie planu ma znaczenie nie tylko dla regionu, lecz także dla bezpieczeństwa i interesów gospodarczych Stanów Zjednoczonych, a jego celem jest zapobieżenie dalszej niestabilności w Ameryce Łacińskiej. W ramach działań wobec sektora naftowego USA przejęły dwa tankowce objęte sankcjami, które transportowały wenezuelską ropę. Na północnym Atlantyku zatrzymano statek płynący pod rosyjską banderą, a na Morzu Karaibskim przejęto jednostkę Sophia zmierzającą do Wenezueli. Zyski ze sprzedaży wenezuelskiej ropy mają trafiać na konta kontrolowane przez USA. Amerykański Departament Energii poinformował, że środki będą przechowywane w globalnie uznawanych bankach. Resort dodał, że zaangażowano wiodących sprzedawców oraz kluczowe instytucje finansowe, aby zapewnić obsługę sprzedaży ropy i produktów ropopochodnych. We wtorek (6 stycznia) prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone przetworzą i sprzedadzą do 50 mln baryłek ropy naftowej, która utknęła w Wenezueli w wyniku amerykańskiej blokady. (IAR)

Read more

Leave a Reply