M.Morawiecki w Berlinie o wsparciu Ukrainy i jej odbudowie po wojnie

Premier Mateusz Morawiecki w Berlinie zaznaczył, że wojna Rosji z Ukrainą ostatecznie zmieniła system gospodarczy Europy. Szef polskiego rządu w stolicy Niemiec wziął udział w międzynarodowej monferencji ekspertów w sprawie odbudowy Ukrainy.

Jak zaznaczył, ze względu na totalny charakter tej wojny Zachód musi cały czas intensywnie wspierać Ukrainę militarnie. “Jeżeli chodzi o wsparcie wojskowe, proporcjonalnie Polska jest drugim największym darczyńcą armii ukraińskiej. 1 procent naszego PKB został przekazany aby wesprzeć Ukrainę, finansowo, humanitarnie, a także dostarczając uzbrojenie” – mówi premier.

Mateusz Morawiecki zaznaczył również, że system gospodarczych powiązań z Rosją jest już przeszłością. Szef polskiego rządu przypomniał, że Polska wielokrotnie bez skutku ostrzegała Europę przed rosyjską agresją. “Polityka ulegania Rosji zbankrutowała i każdy kto chce ją podtrzymać ciągnie Europę w dół. Nie ma błędów, których nie da się naprawić. Kiedy słyszałem co mówiła Ursula von der Leyen, że polski rząd miał rację jeśli chodzi o Rosję i Ukrainę, to czułem pewnego rodzaju satysfakcję, lecz zamieniłbym to uczucie na to, by Europa działała znacznie sprawniej” – podkreślał szef polskiego rządu. 

Premier Morawiecki podkreślił także znaczenie niezachwianej postawy państw Zachodu wobec rosyjskiej agresji. “Zwycięstwo w walce z Rosją jest bliżej nie tylko ze względu na militarne sukcesy armii ukraińskiej. Nie tylko dlatego, że rosyjski niedźwiedź jest już zmęczony sankcjami, a nowe pakiety sankcji zaczynają działać coraz lepiej. Ale również dlatego, że znaczna część zachodniego świata wykazała się determinacją i zdecydowaniem” – mówił w stolicy Niemiec Mateusz Morawiecki. 

Na zaproszenie niemieckiej prezydencji G7 i Komisji Europejskiej w konferencji biorą udział europejscy przywódcy, między innymi premierzy Polski i Ukrainy, a także przedstawiciele międzynarodowych organizacji. Konferencja w Berlinie ma pokazać, że “społeczność międzynarodowa jest zjednoczona i zdecydowana w swoim wsparciu dla Ukrainy” i będzie nadal wspierać ten kraj, również na drodze do przystąpienia do Unii Europejskiej.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply