Polska: prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konwencji w Markach

Wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił “mobilizację” w Prawie i Sprawiedliwości i zapowiedział serię objazdów po kraju polityków partii rządzącej. Na konwencji w Markach prezes PiS podsumował też sukcesy rządów prawicy.

Jak mówił, przebudowa administracji finansowej oraz procedur działania i prawa karnego przyniosły skutki – zwiększyły się dochody budżetowe i całej sfery finansów publicznych. Jarosław Kaczyński stwierdził, że otworzyło to drogę do radykalnej zmiany w polityce społecznej.

Lider PiS powiedział, że wydatki państwa na rodzinę, głównie dzieci, wzrosły za rządów tej partii o 200 miliardów złotych. W tym roku wyniosą one ponad 62 miliardy. W tym kontekście wymienił programy: Rodzina 500+, Maluch+, Dobry start, Rodzinny kapitał opiekuńczy i Mama 4+. Prezes PiS mówił też o „niebywałym” wzroście wydatków państwa na programy skierowane dla seniorów – z 3,6 miliarda złotych do 44 miliardów w tym roku. Sama 13. emerytura wyniosła 43,8 miliarda złotych, a 14. 11,4 miliarda złotych. Wicepremier zwrócił uwagę, że od czasu przejęcia władzy przez PiS liczba klubów i domów seniora wzrosła ze 100 do 970. Przypomniał też o obniżeniu wieku emerytalnego.

Jarosław Kaczyński mówił, że na stworzenie rozbudowanej polityki społecznej pozwolił znaczny wzrost dochodów państwa notowany w czasie 7 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił, że udało się to dzięki uszczelnieniu budżetu. Jak mówił, w roku 2021 dochody budżetowe państwa są większe o 205,7 miliarda złotych niż w 2015 roku. Dochody całej sfery finansów publicznych wzrosły o 406 miliardów. „To ogromna różnica” – powiedział prezes PiS.

Podsumowując 7 lat rządów PiS Jarosław Kaczyński, mówił o zwiększanych wydatkach obronnych. Podkreślił, że Polska wyciąga wnioski z tego, co się dzieje na świecie. Wydatki na obronę – jak zauważał – wzrosły w tym roku do 57 miliardów złotych, czyli o prawie 70 procent. W przyszłym roku na ten cel wydane zostanie ponad 96 miliardów – zapowiadał wicepremier do spraw bezpieczeństwa. Zgodnie z ustawą o obronie ojczyzny, Polska chce dojść do przeznaczania na obronność 3 procent PKB. 
Jarosław Kaczyński powiedział, że konieczne jest opanowanie inflacji. Jak mówił, jest ona bezpośrednio związana z pandemią koronawirusa i wywołaną przez Rosję wojną na Ukrainie. Podkreślał, że podjęto zdecydowane działania, które przyniosą efekt. W tym kontekście wymienił obniżony VAT na paliwo i gaz oraz dialog z bankami, który doprowadził do zwiększenia oprocentowania depozytów. „I na pewno będą nowe pomysły, i nowe działania” – zapowiedział prezes PiS.

Jarosław Kaczyński zapowiedział zagwarantowanie niższej ceny węgla opałowego dla potrzebujących. „Podjęliśmy decyzję, że zapewnimy ludziom, którzy opalają węglem swoje domy (…) cenę na poziomie tej, która była jeszcze do niedawna” – zadeklarował. To „nieskończona operacja, ale z całą pewnością to zrobimy. No już na pewno dla tych, którzy mają trudno i których byśmy skazywali na to, że po prostu nie będą mogli mieć w zimie ogrzanych mieszkań” – dodał Jarosław Kaczyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości przyznał, że w kwestii polityki mieszkaniowej “nie wszystko wyszło”. Wicepremier mówił, że jego rząd byłby zadowolony, gdyby mieszkań budowano rocznie półtora-dwa razy więcej, choć – jak zauważył – w 2021 roku oddano ich najwięcej od 1979 roku, bo 235 tysięcy. „Ale co to oznacza, że przy końcu Gierka tych mieszkań było więcej. To były inne mieszkania, inna klasa, inna powierzchnia. Ale było ich około 300 tysięcy” – powiedział Jarosław Kaczyński. Zauważył jednocześnie, że dzięki programowi Mieszkanie+ wybudowano „tylko” 18 tysięcy mieszkań i kolejne 24 tysiące jest w budowie. „Powinno być tego dużo, dużo więcej” – podkreślił Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS powiedział, że Centralny Port Komunikacyjny to inwestycja strategiczna, która zaważy na rozwoju Polski. „Ona zmieni charakter naszego kraju, ona ustawi go w centrum – w centrum Europy, no i ona odpowie na pytanie: Czy w Berlinie, czy w Warszawie?” – stwierdził Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że inwestycje infrastrukturalne, takie jak budowa korytarzy transportowych północ-południe, zdecydują o przyszłości geopolitycznej Polski. Dodał, że jest to część planu budowy nowej osi strategicznej w Europie i budowy Międzymorza.

Prezes PiS zapowiedział, że Polska jest gotowa do dalszego wzmacniania granicy wschodniej. „Jeśli trzeba będzie budować jakieś inne mury wzdłuż naszych granic – my tego nie chcemy, ale polityka bezpieczeństwa polega na braniu pod uwagę czarnych scenariuszy, właściwie jest nastawiona na czarne scenariusze – to będziemy to robić” – zadeklarował. Dodał, że jeśli trzeba będzie umacniać już istniejący mur, to także takie działania będą podejmowane. „Dlatego że będziemy bronić Polski” – podkreślał prezes PiS.

Jarosław Kaczyński powiedział, że po rosyjskiej inwazji na Ukrainę polskie społeczeństwo „dokonało rzeczy niebywałej”, przyjmując ponad 3 miliony ukraińskich uchodźców. Wicepremier podkreślił, że to ważne doświadczenie dla narodu polskiego. „Musimy spojrzeć sami na siebie inaczej niż dotąd, może mniej krytycznie, i musimy przede wszystkim odrzucić to wmawianie nam, że jesteśmy gorsi, bo jesteśmy lepsi” – powiedział prezes PiS. Zwracał przy tym uwagę na zaangażowanie Polski w pomoc Ukrainie. „W sferze pomocy humanitarnej już na terenie Ukrainy, w sferze logistyki, w sferze militarnej także nasza pomoc jest naprawdę wielka, potężna. I ona trwa, i będzie trwała, bo Ukraina musi zwyciężyć” – podkreślał Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS powiedział, że Ukraińcy stawiający opór rosyjskiej agresji przypominają nam o tym, że patriotyzm jest zobowiązaniem do działania. Jarosław Kaczyński zauważył, że dziś przypada 101. dzień bohaterskiej walki Ukrainy – „o wolność, o niepodległość, o całość terytorialną, o swoją ziemię i o prawo do istnienia”. „Ta walka, te 101 dni chwały, budzi nadzieję, jest wielką inspiracją, ale budzi także refleksję nad naszym patriotyzmem. Musimy pamiętać, a Ukraińcy nam to szczególnie przypominają, że patriotyzm to nie jest tylko emocja – to jest zobowiązanie, zobowiązanie do działania” – mówił wicepremier.

Related Posts

W czwartek spotkanie Donalda Trumpa z Maríą Coriną Machado

Biały Dom potwierdził, że w czwartek wenezuelska liderka opozycji i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla María Corina Machado spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem. Wizyta ta ma miejsce zaledwie kilka tygodni po tym, jak prezydent Wenezueli Nicolás Maduro został zatrzymany w Caracas przez siły amerykańskie. Trump odmówił jednak poparcia Machado, której ruch ogłosił zwycięstwo w szeroko kontestowanych wyborach w 2024 r., jako nowej przywódczyni. Stany Zjednoczone poparły natomiast Delcy Rodríguez, byłą wiceprezydent Maduro. Machado powiedziała w zeszłym tygodniu, że ma nadzieję osobiście podziękować Trumpowi za działania przeciwko Maduro i chciałaby przekazać mu Nagrodę Nobla. Trump nazwał to „wielkim zaszczytem”, ale Komitet Noblowski wyjaśnił później, że nagroda nie podlega przeniesieniu. Wcześniej Trump wyraził niezadowolenie z decyzji Machado o przyjęciu Pokojowej Nagrody Nobla, zaszczytu, o którym prezydent od dawna marzył. Zapytany w piątek, czy otrzymanie nagrody Machado może zmienić jego opinię o jej roli w Wenezueli, prezydent odpowiedział: „Być może jest ona w jakiś sposób zaangażowana w tę sprawę”. „Będę musiał z nią porozmawiać. Myślę, że to bardzo miłe, że chce się zaangażować. I tak właśnie rozumiem powód” – powiedział. Stany Zjednoczone poparły dotychczas Delcy Rodríguez jako tymczasową prezydent Wenezueli. Trump opisuje Rodríguez jako „sojuszniczkę” i nie została ona oskarżona przez amerykańskie władze o żadne przestępstwa. „Delcy Rodríguez i jej zespół bardzo dobrze współpracują ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedziała w poniedziałek rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt. Machado utrzymuje jednak, że to jej koalicja powinna „bezwzględnie” sprawować władzę w kraju.

Read more

Stany Zjednoczone przedstawiły plan dla Wenezueli

Stany Zjednoczone przygotowały trzyetapowy plan działań wobec Wenezueli, którego celem jest stabilizacja kraju, jego odbudowa oraz długofalowa transformacja polityczna i gospodarcza – poinformował sekretarz stanu USA Marco Rubio. Pierwszy etap planu ma koncentrować się na stabilizacji Wenezueli po odsunięciu Nicolasa Maduro. Jak wyjaśnił Marco Rubio, kluczowym narzędziem nacisku ma być kontrolowany eksport wenezuelskiej ropy naftowej. Drugi etap obejmuje odbudowę kraju, w tym zapewnienie amerykańskim, zachodnim i innym zagranicznym firmom uczciwego dostępu do wenezuelskiego rynku. Ostatni etap planu zakłada transformację Wenezueli w demokratyczne państwo, kierowane przez samych Wenezuelczyków. Marco Rubio podkreślił, że ostateczna decyzja o przyszłym kształcie kraju będzie należeć do narodu wenezuelskiego. Zaznaczył jednocześnie, że nie ma określonego harmonogramu działań, ale Stany Zjednoczone są gotowe nadal wykorzystywać eksport ropy jako instrument nacisku. Kluczowe – jak dodał – jest uniknięcie chaosu po zmianie władzy oraz utrzymanie kontroli nad procesem stabilizacji w okresie przejściowym. Sekretarz stanu zaznaczył, że powodzenie planu ma znaczenie nie tylko dla regionu, lecz także dla bezpieczeństwa i interesów gospodarczych Stanów Zjednoczonych, a jego celem jest zapobieżenie dalszej niestabilności w Ameryce Łacińskiej. W ramach działań wobec sektora naftowego USA przejęły dwa tankowce objęte sankcjami, które transportowały wenezuelską ropę. Na północnym Atlantyku zatrzymano statek płynący pod rosyjską banderą, a na Morzu Karaibskim przejęto jednostkę Sophia zmierzającą do Wenezueli. Zyski ze sprzedaży wenezuelskiej ropy mają trafiać na konta kontrolowane przez USA. Amerykański Departament Energii poinformował, że środki będą przechowywane w globalnie uznawanych bankach. Resort dodał, że zaangażowano wiodących sprzedawców oraz kluczowe instytucje finansowe, aby zapewnić obsługę sprzedaży ropy i produktów ropopochodnych. We wtorek (6 stycznia) prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone przetworzą i sprzedadzą do 50 mln baryłek ropy naftowej, która utknęła w Wenezueli w wyniku amerykańskiej blokady. (IAR)

Read more

Leave a Reply