KE: większość młodych ludzi weźmie udział w eurowyborach

Zdecydowana większość młodych ludzi deklaruje udział w nadchodzących eurowyborach. Nie są im także obojętne takie kwestie jak ochrona klimatu i prawa człowieka – to wyniki badania Komisji Europejskiej – Eurobarometr „Młodzież i demokracja”. Zostało one przeprowadzone we wszystkich państwach wspólnoty. 

Jak powiedziała Ewa Modzelewska z Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, wyniki raportu wyraźnie wskazują na to, że osoby do 30. roku życia chcą aktywnie uczestniczyć w wydarzeniach, takich jak wybory do Europarlamentu. „Z badania wynika, że 64 procent młodych ludzi planuje wziąć udział w głosowaniu, a 38 procent respondentów uważa, iż pójście na wybory jest najskuteczniejszym działaniem, aby ich głos został wysłuchany. 19 procent badanych nie interesuje się polityką, a 13 procent w ogóle nie jest zainteresowanych głosowaniem”, mówiła Ewa Modzelewska.

Wyniki sondażu pokazują również, że 64 procent młodych uczestniczyło w działaniach jednej lub kilku organizacji w ciągu ostatniego roku. Prawie połowa ankietowanych zaangażowała się w podpisywanie różnych petycji czy też wysyłanie pism do polityków. Ewa Modzelewska powiedziała, że młodzież najbardziej była aktywna w kwestiach związanych z prawami człowieka (34 procent), zmianą klimatu i środowiskiem (33 procent), zdrowiem i równouprawnieniem (29 proc.).

Badanie Eurobarometru dotyczyło także edukacji. Polska przedstawicielka KE mówiła, że młodzi ludzie uważają, iż system edukacji dobrze przygotowywał ich do niektórych wyzwań, na przykład do wykrywania dezinformacji (73 proc.) i dbania o środowisko (72 proc.). “Badanie wykazało, że młodzi mają perspektywy europejskie. Ponad 43 proc. uczestniczyło w działaniu w innym kraju UE. Typowymi przykładami są studia lub szkolenia – 16 procent, wolontariat – 12 proc. lub praca – 12 procent. Prawie połowa badanych twierdzi, że jest świadoma możliwości finansowania oferowanych przez Erasmus+ – unijny program na rzecz kształcenia i szkolenia młodzieży”, wskazywała Ewa Modzelewska. 

Ponadto 67 procent młodych ludzi uważa, że UE ma wpływ, przynajmniej w pewnym stopniu, na ich codzienne życie, podczas gdy 26 procent twierdzi, że tak nie jest. 7 procent badanych nie ma na ten temat zdania.
Wybory europejskie w Polsce odbędą się 9 czerwca. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply