Francja: kompromis ws. ustawy migracyjnej, ministrowie grożą dymisją

Po wielodniowych negocjacjach francuscy parlamentarzyści osiągnęli kompromis w sprawie ustawy migracyjnej, która wywołała kryzys polityczny w kraju. Rządowa koalicja, która nie miała większości do poparcia reformy, poszła na kompromis z prawicą i zgodziła się na zaostrzenie ustawy. Sytuacja ta wywołuje napięcia w centrowym rządzie, a część ministrów grozi dymisją. 

Obradująca od wczoraj wspólna komisja senatorów i deputowanych przyjęła znaczną część postulatów prawicy. Parlamentarzyści ograniczyli możliwość legalizacji pobytu nielegalnych migrantów i dostęp do świadczeń społecznych dla cudzoziemców. 

„Co do zasady możemy uznać, że jest to wielkie zwycięstwo ideologiczne naszego ruchu” – oświadczyła liderka narodowców Marine Le Pen. „Ten tekst nie rozwiąże wszystkiego, ale jest to prawdziwy zwrot” – ocenił szef centroprawicowych Republikanów Eric Ciotti. Jego partia, która dysponuje większością w Senacie, odegrała decydującą rolę w negocjacjach. „To wielka chwila hańby dla rządu” – stwierdził z kolei szef socjalistów Boris Vallaud, oskarżając władze o uleganie skrajnej prawicy. 

Wieczorem projekt zostanie poddany pod głosowanie w obu izbach parlamentu. Media informują, że lewe skrzydło rządowej koalicji może złamać partyjną dyscyplinę i zagłosować przeciwko reformie. Według „Le Figaro” ministrowie zdrowia, mieszkalnictwa i szkolnictwa wyższego grożą podaniem się do dymisji, jeśli ustawa przejdzie przez parlament.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply