Orędzie Karola III. Karol odnawia przysięgę swej matki

W pierwszym orędziu nowy brytyjski król odnowił obietnicę swojej matki. Karol III nawiązał do deklaracji z 1947, którą Elżbieta złożyła jeszcze jako księżniczka. Obiecała, że całe swe życie – “długie lub krótkie” – poświęci służbie Brytyjczykom:

“I ja dziś uroczyście przysięgam, że przez cały czas, jaki da mi jeszcze Bóg, będę podtrzymywał konstytucyjne zasady w sercu naszego narodu” – powiedział król.

“Nieważne, gdzie mieszkacie – w Królestwie czy też w krajach i na terytoriach na całym świecie. Nieważne, jakie jest wasze pochodzenie i w co wierzycie, będę starał się służyć wam z lojalnością, szacunkiem i miłością. Tak, jak robiłem to przez całe życie” – zadeklarował.
Król podkreślił rolę równowagi między tradycją i postępem. Podkreślił swe przywiązanie i “szczególną rolę” Kościoła Anglikańskiego, jednocześnie podkreślając wartość brytyjskiej wielokulturowości.

Wcześniej Karol III został entuzjastycznie przyjęty przez ludzi zebranych przed Buckingham Palace. Karol został królem automatycznie, w chwili, gdy odeszła jego matka, Elżbieta II. Panowała przez siedem dekad.

“Droga mamusiu, gdy zaczynasz swą ostatnią, wielką podróż, by dołączyć do tatusia, chcę powiedzieć po prostu: “dziękuję”. Dziękuję za twoją miłość i poświęcenie dla naszej rodziny i dla rodziny narodów, której służyłaś z taką gorliwością przez wszystkie te lata. Niech zastępy aniołów śpiewają ci do odpoczynku” – tymi słowy monarcha zakończył swoją przemowę.

Ostatnie zdanie to nawiązanie do kompozycji “Pieśń dla Ateny” Johna Tavenera. Została wykonana podczas ceremonii pogrzebowej księżnej Diany.

Karol podziękował też za wszystkie wyrazy współczucia po utracie matki.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply