Ukraina – Jens Stoltenberg – dostawy broni są już w drodze

Jens Stoltenberg zapowiedział, że zwiększone dostawy broni dla Ukrainy są już w drodze. Sekretarz generalny NATO przebywa w Kijowie. Spotkał się tam z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.

Jens Stoltenberg na wspólnej konferencji z ukraińskim przywódcą zaznaczył, że to kraje NATO są głównym dostawcą broni dla walczącej Ukrainy. Jednocześnie podkreślił, że poważne przerwy w dostawach poważnie odbiły się na sytuacji na froncie. To się zmieni – obiecał sekretarz generalny Sojuszu. Jak mówił, Rosjanie dominowali od miesięcy nad Ukrainą pod względem amunicji. To powodowało, że Ukraińcy mogli zestrzelić mniej rosyjskich rakiet i dronów, ale też, że Rosjanie przesuwali się naprzód na froncie. Jens Stoltenberg podkreślił, że nie jest za późno, aby Ukraina zwyciężyła. Dalsze wsparcie jest już w drodze – zaznaczył sekretarz NATO.

Sekretarz generalny NATO przypomniał, że USA zatwierdziły nowy, duży pakiet zapewniający pomoc o wartości ponad 60 miliardów dolarów. Jak dodał, obejmie on amunicję do obrony powietrznej i artylerii. Jak dodał, Wielka Brytania także ogłosiła największą dostawę, obejmującą dziesiątki łodzi bojowych, setki pojazdów, tysiące rakiet i miliony sztuk amunicji. Niemcy zaś, jak dodał, dostarczą dodatkowy system Patriot.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply