Włochy krytykują Niemcy za finansowanie grup pomagających migrantom

Niemcy krytykowane przez Włochy. Jak powiedział włoski minister obrony Guido Crosetto, niemiecki plan, by finansować organizacje charytatywne pomagające migrantom przybyłym przez Morze Śródziemne, sprawia kłopoty Włochom, które starają się powstrzymać ich napływ. 

W piątek rzecznik niemieckiego Minsterstwa Spraw Zagranicznych poinformowal, że Berlin wdraża parlamentarny program wsparcia dla cywilów uratowanych na Morzu Śródziemnym, ma zamiar także wspierać projekty na lądzie. Jak poinformował rzecznik, do tej pory rozpatrzono wsparcie dla dwóch organizacji: na kwoty 400 tysięcy i 800 tysięcy euro. 

Szef włoskiego resortu obrony, Guido Crosetto, powiedział dziennikowi La Stampa, że ruch Niemiec jest “bardzo poważny” w sytuacji, gdy włoski rząd próbuje walczyć z przemytnikami ludzi, którzy powinni byc uznani za przestępców międzynarodowych.
“Berlin udaje, że nie zdaje sobie sprawy z tego, że w ten sposób przysparza trudności krajowi, którego teoretycznie powinien być przyjacielem” – powiedział Crosetto.

Włoski rząd poinformował wcześniej, że w związku ze zdecydowaną walką z nielegalną migracją zwiększy liczbę ośrodków, w których przetrzymywani będą migranci zanim zostaną odesłani do kraju pochodzenia, jeśli ich wniosek o azyl zostanie odrzucony. Zgodnie z planami rządu, migranci będą mogli dokonać opłaty, aby uniknąć zatrzymania na czas rozpatrywania wniosku o ochronę.

Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji poinformowało, że w tym roku łodziami do Włoch nielegalnie przypłynęło już około 132 tysięcy osób. W zeszłym roku, w tym samym okresie było to 69 tysięcy

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply