Niemiecki sondaż: AfD zwiększa przewagę nad SPD

Partia opozycyjna Alternatywa dla Niemiec zwiększa swoją przewagę nad SPD – wynika z najnowszego sondażu instytutu Forsa. Na pierwszym miejscu uplasowali się chadecy, a jednak również oni stopniowo tracą poparcie. 

Według sondażu, przeprowadzonego dla stacji telewizyjnych RTL i ntv, wybory do Bundestagu wygrałyby CDU i CSU z wynikiem 27 procent. Na szczególną uwagę zasługuje jednak rosnąca popularność AfD, która znalazła się na drugim miejscu z poparciem na poziomie 22 procent. To wzrost o 1 punkt procentowy w stosunku do poprzedniego badania. Tymczasem socjaldemokraci ponownie tracą.

Na partię rządzącą swój głos oddać chce zaledwie 17 procent. Na czwartym miejscu uplasowali się Zieloni, którzy mogą liczyć na 14 procent. Współrządzący liberałowie mogą się spodziewać sześciu procent, a poparcie dla Lewicy mieści się w granicach błędu statystycznego.

W rozmowie z Polskim Radiem niemiecki politolog Werner Patzelt prognozuje, że liczba zwolenników AfD będzie dalej rosła. “Na histerii związanej z AfD, którą ochoczo podtrzymują SPD i CDU, skupiając się na obsługiwaniu oczekiwań swoich zdeklarowanych elektoratów, a inne lekceważąc, zyskuje sama AfD. Ta partia bowiem nie egzaminuje swoich wyborców ze szczerości przekonań” – ocenia. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *