Węgry: kolejne limity zakupów w sklepach spożywczych

Największa sieć hipermarketów na Węgrzech po raz kolejny wprowadza limity na zakup niektórych artykułów spożywczych. Są one jeszcze niższe po tym, jak rząd wprowadził obowiązkowe obniżki.

Od początku sierpnia na Węgrzech zniesiono zamrożenie cen na kilka produktów, a jednocześnie zwiększono do 15 procent obowiązkową obniżkę na jeden produkt z kilkunastu grup. Od razu zareagowały na to wielkie sieci handlowe – te, które muszą wprowadzać na swoich półkach obowiązkowe upusty.

Największa sieć hipermarketów ogłosiła limity sprzedaży na kilka produktów. W sklepach francuskiej firmy pojedynczy klient może kupić jedynie pięć kilogramów mąki pszennej BL 55, trzy kilogramy piersi z kurczaka czy jedynie trzy litrowe butelki oleju słonecznikowego. Sieć nie komentuje wprowadzenia limitów, Jasne jest jednak, że sprzedawca chce ograniczyć konsumentom nieopłacalną sprzedaż produktów z obowiązkowo ograniczoną ceną. Podobne limity wprowadziły inne sieci handlowe.

Limity sprzedaży obowiązywały także wcześniej w sklepach, bo na półkach brakowało często towarów z zamrożonymi cenami. Stąd zakup tańszego cukru, jajek czy oleju był wcześniej na Węgrzech niemal niemożliwy.

Według węgierskiego rządu obowiązkowe obniżki mają pomóc społeczeństwu złagodzić skutki wysokiej – bo ciągle ponad dwudziestoprocentowej – inflacji. Zdaniem wielu niezależnych ekonomistów tego typu narzędzia jedynie ją zwiększają.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply