Niemcy: śledztwo w sprawie propagowania nazizmu w przedszkolu

Niemiecka policja wszczęła śledztwo w sprawie propagowania nazizmu w jednym z przedszkoli w Turyngii. Mężczyzna w koszulce z neonazistowskimi symbolami rozdawał dzieciom balony partii Alternatywa dla Niemiec. 

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w powiecie Sonneberg, gdzie w zeszłą niedzielę partia AfD po raz pierwszy w swojej historii przejęła władzę w strukturach samorządowych. Jej kandydat Robert Sesselberg wygrał drugą turę wyborów na urząd starosty, zostawiając w tyle swojego rywala z CDU.

Dzień później do lokalnego przedszkola podjechał mężczyzna, który z bagażnika wyciągnął balony kampanijne AfD i zaczął je rozdawać maluchom. Gorzej, że miał na sobie koszulkę z symbolami i sloganami, wyrażającymi chęć przywrócenia nazizmu w Niemczech, a także spodenki w barwach Trzeciej Rzeszy.

Rząd w Erfurcie nie krył oburzenia, a policja wszczęła dochodzenie w sprawie domniemanego wykroczenia. “Indoktrynacja najmłodszych wymaga stanowczej reakcji wymiaru sprawiedliwości” – napisał minister edukacji Turyngii, Helmut Holter.

W sondażach AfD utrzymuje w tym landzie pierwsze miejsce. Lider tamtejszych struktur Björn Höcke skupia się na obsługiwaniu emocji, kojarzących się z najgorszym rozdziałem historii Niemiec. Ogólnokrajowy sondaż wskazuje, że jego partia wyprzedziła SPD i stała się drugą siłą polityczną w Niemczech.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply