Francja: prezydent Emmanuel Macron otworzył targi lotnicze „Paris Air Show”

Prezydent Francji Emmanuel Macron otworzył 54. targi „Paris Air Show” – największe na świecie targi branży lotniczej, odbywające się co dwa lata na paryskim lotnisku Le Bourget. Głównym hasłem tegorocznej imprezy jest rozwijanie ekologicznego lotnictwa. Francuski prezydent powiedział, że transformacja branży nie powinna być dokonywana kosztem wzrostu gospodarczego. 

W tym roku w „Paris Air Show” uczestniczy ponad dwa i pół tysiąca wystawców, a na płycie lotniska Le Bourget można oglądać 158 maszyn. Po raz pierwszy zaproszono trzystu przedstawicieli startupów specjalizujących się w tak zwanej „zielonej transformacji”. Wśród głównych atrakcji są prezentacje prototypów latających taksówek napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi i pokazy planów samolotów wodorowych. 

Prezydent Francji tłumaczył, że są to dobre przykłady ekologicznego lotnictwa. „Uważam, że dobrze zorganizowane i rozumiane przez wszystkich oszczędzanie energii, rozsądne, bez karania, jest dobre, i to we wszystkich sektorach. Ale mówienie, że trzeba wszystko zatrzymać i zrezygnować ze wzrostu gospodarczego jest nierozsądne” – przekonywał Emmanuel Macron. 

W Le Bourget giganci branży lotniczej liczą też na rekordowe kontrakty, które pomogą im podźwignąć się po kryzysie pandemii. Udało się to już Airbusowi, który poinformował o podpisaniu historycznej umowy z indyjskimi liniami IndiGo na sprzedaż 500 maszyn, wartej około 55 miliardów euro.

Targi „Paris Air Show” potrwają do 25 czerwca.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply