W. Brytania: nastolatek skazany za planowanie islamistycznego zamachu

Brytyjski dziewiętnastolatek, który planował atak terrorystyczny na policjantów lub żołnierzy, został skazany przez sąd w Londynie. Policja uważa, że zatrzymała go w ostatniej chwili. Matthew King przeszedł na radykalny Islam pod wpływem internetowej propagandy. Spędzi w więzieniu przynajmniej sześć lat.

“Jasne jest, że rozwinąłeś w sobie głęboko zakorzeniony ekstremistyczny, islamistyczny sposób myślenia, a także skrajnie antyzachodnie poglądy. Zamierzałeś dokonać aktów terroru – w kraju i za granicą” – mówił sędzia Mark Lucraft, wydając wyrok.

Policjanci uważają, że zatrzymali nastolatka w ostatniej chwili, że wybrał już cel i był o krok od przeprowadzenia ataku. Robił rekonesans między innymi w okolicach koszar w Stratford, we wschodnim Londynie. W sklepie wojskowym kupił rękawiczki i gogle, chciał też kupić nóż. Wcześniej mówił, że chce umrzeć jako męczennik.

Zradykalizował się w czasie pandemii, pod wpływem ekstremistycznych stron internetowych. Eksperci od dawna ostrzegają, że taka autoradykalizacja to szersze zjawisko i poważny problem społeczny. Policję zaalarmowali ludzie dzwoniący na anonimowy telefon, gdzie zgłasza się podejrzenia związane z anterroyzemem, a także matka nastolatka. “Zmieniłeś status na WhatsAppie na ‘zabijajcie niemuzułmanów’. W kolejnych meczetach ostrzegano cię przed takim zachowaniem” – podkreślał Mark Lucraft.

Wyrok oznacza, że Matthew King spędzi w więzieniu przynajmniej 6 lat. O ewentualnym przedłużeniu kary zdecyduje specjalna komisja, która oceni, czy nadal zagraża on społeczeństwu. Teoretycznie kara przedłużana może być w nieskończoność.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply