Sondaż: większość Brytyjczyków za zbliżeniem z UE

Większość Brytyjczyków jest za zbliżeniem z Unią Europejską, a niemal siedem lat po referendum 2/3 uważa, że bilans brexitu jest niekorzystny. To wyniki dzisiejszego sondażu zleconego przez prounijną organizację Best for Britain, publikowanej przez Observer.

“Musimy spróbować zacieśnić więzy z Unią” – tak uważa 53% pytanych. “Trzeba się jeszcze bardziej oddalić od Wspólnoty” – to opinia 14%. Niemal co czwarty uważa, że żadne zmiany nie są potrzebne. “Czy Brexit stworzył czy też rozwiązał więcej problemów?” To kolejne pytanie zadane przez firmę Focaldata. Niemal 2/3 badanych (63%) uważa, że kłopotów jest więcej, niż korzyści. Nieco ponad 1/5 widzi to inaczej i uważa, że bilans wyjścia z Unii jest pozytywny: więcej problemów zniknęło, niż się po nim pojawiło.

Większość brytyjskich ekonomistów uważa, że gospodarka na brexicie straciła, ale są wyjątki. W konserwatywnym Sunday Telegraph Julian Jessop przekonuje, że krytycy brexitu ignorują problemy takich gospodarek takich unijnych krajów, jak Francja czy Niemcy. Ekonomista dodaje, że rekordowy poziom imigracji pokazuje, że kraj nadal jest atrakcyjny, a brytyjska gospodarka trzyma się dobrze.
W referendum sprzed siedmiu lat “tak” brexitowi powiedziało 52% Brytyjczków.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply