Petr Pavel zaprzysiężony na prezydenta Czech

Petr Pavel objął urząd prezydenta Czech. W Sali Władysławowskiej Zamku Praskiego zwycięzca styczniowych wyborów złożył przysięgę przed połączonymi izbami parlamentu. W swoim wystąpieniu zapowiedział opublikowanie programu z konkretnymi celami na pierwszych sto dni prezydentury.

Petr Pavel zobowiązał się przywrócić urzędowi prezydenta godność oraz inne wartości, których w ostatnich latach brakowało według niego rządzącym. Stwierdził, że czeskie społeczeństwo nie jest podzielone, a jedynie ma w zwyczaju często rozmawiać o tym, co je dzieli.
„Zmagamy się z podobnymi problemami i tylko razem poradzimy sobie z nimi. Powinniśmy o wiele więcej mówić o tym, co nas łączy. Kierujemy tym samym krajem, mówimy w tym samym języku, pragniemy bezpieczeństwa, cenimy wolność i demokrację” – powiedział Petr Pavel.

Petr Pavel zauważył, że Republika Czeska powinna nauczyć się wykorzystywać swoją pozycję średniego państwa i być aktywnym graczem na scenie międzynarodowej. Zapewnił, że jako prezydent zrobi wszystko, aby renoma Czech poza granicami państwa rosła.

„Inspiracji nie musimy szukać daleko. Ukraina pokazała nam i naszym partnerom, że niezłomna determinacja jest czymś więcej niż przewaga i siła agresora. Ważne, by Europa Środkowa mówiła jednym głosem, jeśli mamy pomóc Ukrainie w jej zwycięstwie” – podkreślił prezydent Czech.

Inaugurację czeskiego prezydenta zakończą ekumeniczna modlitwa i uroczysty koncert w katedrze świętego Wita na Hradczanach.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply