Europejski Dzień Ochrony Danych Osobowych

Co trzeci Polak obawia się wycieku poufnych informacji – wynika z raportu Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Jednocześnie tylko 46 procent z nas wie co zrobić, gdy dojdzie do takiego zdarzenia.

W ramach Europejskiego Dnia Ochrony Danych Osobowych eksperci przypominają najważniejsze zasady, których przestrzeganie pozwoli ochronić poufne informacje na nasz temat.

Podstawą działania w sieci powinno być ograniczone zaufanie do wszelkiego rodzaju ofert, reklam czy aplikacji. Wszystko warto kilka razy sprawdzić i nie podawać zbyt wielu informacji o sobie- radzi ekspert od ochrony danych osobowych z Wyższej Szkoły Bankowej Tomasz Izydorczyk. Jeżeli ktoś chce zbyt wielu informacji na nasz temat, jak adres zamieszkania, telefon i miejsce pracy to warto spytać, do czego te dane są potrzebne. Kupując on line z kolei można korzystać z przeglądarek z wersją prywatną, co ograniczy przekazywanie zbyt wielu informacji.

Ważnym zabezpieczeniem przed utratą danych są odpowiednie zabezpieczenia naszych kont na portalach społecznościowych czy w aplikacjach. Tu podstawą są różnorodne hasła. Nie powinniśmy używać do różnych kont tych samych haseł lub bardzo podobnych. Podobnie jest z hasłami służbowymi – nie powinny być wykorzystywane do celów prywatnych. Im bardziej zróżnicowane hasła tym większa szansa na ochronę przed atakiem hakerskim czy próbą oszustwa.

Eksperci przypominają też, że weryfikacja to nasze prawo jako użytkowników internetu. Jeśli ktoś zbiera na nasz temat dane, to my mamy prawo wiedzieć, na jakiej podstawie to się dzieje i jakie dane są na nasz temat gromadzone oraz jak długo przechowywane. Najprostszą metodą na weryfikację jest złożenie do danej firmy wniosku o kopię informacji, jakie wskazany podmiot zgromadził na nasz temat. Jeśli uznamy, że nie chcemy być w takiej bazie, mamy prawo wnioskować o usunięcie informacji na nasz temat.

Urząd Ochrony Danych Osobowych przypomina, że nasza działalność w sieci pozostawia “ślad cyfrowy” na nasz temat. Nieostrożne korzystanie z sieci może wobec tego oznaczać, że cyber-przestępcy zdobędą o nas takie dane, jak PESEL, dane kart kredytowych, historię przeglądanych stron oraz informacje o chorobach czy upodobaniach. Każda taka informacja może być potem wykorzystana przeciwko nam przez oszustów.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply