Pierwsze godziny Chorwacji w strefie Schengen i euro

Od północy kolejny kraj dołączył do strefy Schengen, a także zastąpił swoją narodową walutę walutą europejską. Te dwie operacje przeprowadzono w Chorwacji właściwie bezproblemowo.

Punktualnie o północy na ponad siedemdziesięciu przejściach granicznych Chorwacji ze Słowenią i z Węgrami podniesiono szlabany, a strażnicy przestali sprawdzać dokumenty podróżnych. Wejście tego kraju do strefy Schengen jest dla Chorwatów niezwykle ważne. Kraj otrzymał jako jedyny w tym roku zgodę Unii Europejskiej na zniesienie granic. Do strefy Schengen nie wpuszczono Rumunii i Bułgarii, dlatego chorwacki rząd podkreśla, że droga rozwoju, którą obrał jest dobra. Minister spraw wewnętrznych i wicepremier Chorwacji Davor Bożinović przypomniał, że strefa Schengen to nie tylko brak kontroli granicznych, ale w ogóle swobodny przepływ osób. Eksperci uważają, że będzie to miało przede wszystkim pozytywny wpływ na dalszy rozwój chorwackiej turystyki.

Wielu Chorwatów chciało od razu skorzystać z możliwości przejazdu bez kontroli i sylwestra spędzili właśnie na przejściach granicznych. 
Bez problemu powinna odbyć się również wymiana kuny na euro. Również dziś Chorwacja weszła do strefy euro i zastąpiła swoją walutę kunę. Ci którzy nie zdążyli wymienić pieniędzy mogą po pierwsze płacić kunami przez następne dwa tygodnie, a potem bez żadnej prowizji wymienić do stu banknotów i monet na poczcie lub w jakimkolwiek banku.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply