Hiszpania: policja zatrzymała złodziei, którzy ukradli z hotelu butelki wina warte blisko 1,7 mln euro

Hiszpańska policja zatrzymała parę złodziei, którzy ukradli z jednego z hoteli w zachodniej Hiszpanii wina warte blisko 1,7 miliona euro. Do kradzieży doszło w październiku ubiegłego roku w hotelu Atrio w Cáceres. Złodzieje skradli 45 butelek wina, w tym najdroższą, z 1806 roku, o wartości 310 tysięcy euro i pochodziła.

Jak podkreśla hiszpańska policja, przestępstwo było zaplanowane perfekcyjnie. Kobieta w dniu kradzieży zameldowała się w hotelu Atrio na podstawie sfałszowanego szwajcarskiego dokumentu tożsamości. Zjadła kolację w towarzystwie mężczyzny. Parę oprowadzono po piwnicy, w której przechowywane są wina. Potem para udała się do swojego pokoju hotelowego. Mężczyzna szybko jednak wyszedł i wrócił do piwnicy z winami. Aby się do niej dostać, użył skradzionego klucza. Kilka minut potem wrócił do pokoju z trzema dużymi plecakami wypełnionymi butelkami. W tym czasie kobieta odwróciła uwagę pracowników hotelu, prosząc ich o przygotowanie posiłku, mimo że hotelowa restauracja była już nieczynna. Obsługa hotelu zorientowała się o kradzieży dopiero następnego ranka. Złodziei już jednak nie było w hotelu. Zatrzymano ich dopiero po 9 miesiącach poszukiwań, gdy przekraczali granicę Czarnogóry z Chorwacją.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply