W. Zełenski na szczycie przywódców Trójmorza o potrzebie współpracy


Ukraina powinna być członkiem Inicjatywy Trójmorza – powiedział Wołodymyr Zełenski podczas szczytu uczestników tego formatu w Rydze. Ukraiński prezydent przemawiał tam za pomocą połączenia wideo.

Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że niedobrze się stało, iż jego kraj pozostaje poza wspólnotą państw Trójmorza. Jak podkreślił, należy znaleźć format, który pozwoliłby na przyłączenie Ukrainy do tej inicjatywy, bo – jak argumentował – wystarczy spojrzeć na mapę naszego regionu, aby zrozumieć, że tylko z Ukrainą wszystkie te kraje mogą realizować w pełni swój potencjał. Jak dodał, jest to potencjał ekonomiczny, infrastrukturalny, a także socjalne więzi między naszymi krajami.

Wołodymyr Zełenski zaproponował, aby pogłębiać współpracę krajów Trójmorza i Ukrainy. Jak zaznaczył, każda sfera współpracy w ramach tej inicjatywy dotyczy bezpieczeństwa.

Mówił głównie o logistyce. Wołodymyr Zełenski powiedział, że to właśnie państwa Trójmorza umożliwiają Ukrainie łączność z wolnym światem.

“Dostawy broni dla Ukrainy, dostawy paliw, zielone korytarze dla eksportu ukraińskiej żywności, migracja ludności – wszystko to odbywa się przez terytoria krajów uczestniczących w tej inicjatywie” – podkreślił ukraiński prezydent.

Kolejną ważną sferą współpracy, na którą wskazał ukraiński prezydent, jest energetyka. Jak mówił, Ukraina ma jedne z największych magazynów gazu w regionie, oraz rozwiniętą sieć transportu gazu. Dlatego, jak dodał, współpracując z sąsiadami i wykorzystując potencjał interkonektorów Polski ze Słowacją i Polski z Ukrainą, a także wykorzystując terminale LNG w regionie, można zabezpieczyć potrzeby wszystkich krajów Trójmorza.

Wołodymyr Zełenski mówił o tym, że Ukraina chce połączyć się z drogą Via Carpatia i linią kolejową Rail Baltica z trasą Kijów-Warszawa, a także zwiększyć przepustowość ruchu na swoich zachodnich granicach. Zaproponował też współpracę w dziedzinie cyberbezpieczeństwa i systemów informatycznych.

Trójmorze to międzynarodowa inicjatywa gospodarczo-polityczna skupiająca 12 państw Unii Europejskiej położonych w pobliżu mórz Bałtyckiego, Czarnego i Adriatyckiego. W skład grupy wchodzą: Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry. Grupa powstała z inicjatywy Polski i Chorwacji.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply