Komisja Europejska wszczyna postępowanie przeciwko Wielkiej Brytanii

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Maroš Šefčovič odpowiedzialny za stosunki międzyinstytucjonalne i prognozowanie poinformował, że Komisja Europejska wszczęła postępowanie wobec Wielkiej Brytanii za złamanie prawa międzynarodowego. Komisja zarzuca władzom w Londynie, że przedstawiony w brytyjskim parlamencie projekt ustawy pozwoli na zignorowanie tak zwanego protokołu północnoirlandzkiego wynegocjowanego w ramach umowy brexitowej.

Maroš Šefčovič podkreślił, że tym samym Wielka Brytania jednostronnie wypowiada umowę zawartą z Unią Europejską dotyczącą kontroli na granicy pomiędzy Irlandią a Irlandią Północną. Według komisarza postępowanie w tej sprawie ma za zadanie ochronę rynku unijnego.

Komisja Europejska dała Wielkiej Brytanii dwa miesiące na odpowiedź na zarzuty dotyczące transportu żywności. Po tym czasie sprawa ma trafić do sądu międzynarodowego.

„Otwieramy również dwa nowe postępowania wobec Wielkiej Brytanii, jedno za brak wymaganych kontroli na granicy z Irlandią Północną oraz za niedostarczenie Unii Europejskiej istotnych danych statystycznych pozwalających na ochronę wspólnego rynku” – powiedział Maroš Šefčovič.

W poniedziałek rząd brytyjski przedstawił projekt ustawy, która ma mu pozwolić na zignorowanie umowy brexitowej w zakresie protokołu północnoirlandzkiego. Zdaniem władz w Londynie protokół stwarza niepotrzebne bariery dla handlu między Irlandią Północną i resztą Królestwa.

Przeciwko rezygnacji z protokołu protestuje irlandzki rząd, który domaga się większej kontroli nad towarami przewożonymi przez granicę między Irlandią a Irlandią Północną.

Zaniepokojenie w tej sprawie wyraziły również Stanu Zjednoczone, które wskazują na aspekt polityczny sporu mogącego doprowadzić do odnowienia konfliktu pomiędzy unionistami i republikanami w Ulsterze.

Projekt ustawy pozwalającej zignorowanie postanowień protokołu północnoirlandzkiego będzie dyskutowany w brytyjskim parlamencie i może ulec daleko idącym zmianom. Prawdopodobnie minie wiele miesięcy, nim nowe przepisy wejdą w życie.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply