Francja: afera wokół spółki McKinsey, powiązanej z E. Macronem

Ostatnie dni kampanii prezydenckiej we Francji przebiegają w atmosferze rosnącego skandalu wokół amerykańskiej spółki zajmującej się doradztwem strategicznym McKinsey. Raport senatorów ujawnił, że firma, która w ostatnich latach wielokrotnie doradzała rządowi, jest podejrzewana o unikanie płacenia podatków we Francji. Media wskazują też na bliskie powiązania łączące prezydenta Emmanuela Macrona z dyrektorami spółki.

Tak zwaną “aferę McKinsey” skomentowali w ostatnich dniach wszyscy konkurenci urzędującego prezydenta. “Próbuje się ukryć prawdę w tej sprawie, która jest prawdziwym skandalem państwowym” – stwierdził lider partii Zjednoczenie Narodowe Jordan Bardella. “Trzeba wyjaśnić tę sprawę i ukarać tę firmę” – wezwał rzecznik kandydata skrajnej lewicy Jean-Luca Mélenchona.
Sztab Emmanuela Macrona odpiera zarzuty i nazywa sprawę “teorią spiskową”. “Niech osoby, które mają dowody złożą skargę do sądu” – powiedział wczoraj szef państwa. 

Według raportu senatorów spółka McKinsey unika płacenia podatku dochodowego we Francji od 10 lat. Mimo to w ubiegłym roku rząd zapłacił firmie ponad 18 milionów euro. Powierzono jej między innymi zarządzanie kampanią szczepień przeciwko Covid-19, przygotowanie planu odbudowy gospodarki i sporządzenie rekomendacji w sprawie polityki klimatycznej. W sumie w 2021 roku Francja wydała niemal miliard euro na usługi doradcze, co stanowi rekord w historii Republiki. Senatorowie podkreślili, że spółka McKinsey rozwinęła we Francji “rozległą sieć wpływów”. 

Francuskie media przypominają, że w zarządzie McKinseya zasiada obecnie wielu znajomych i byłych współpracowników Emmanuela Macrona, którzy w 2017 roku pomagali mu w kampanii wyborczej.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply