Ukraina: co najmniej osiem ofiar rosyjskiej napaści

Co najmniej osiem osób zginęło na Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji na ten kraj. Rosyjskie wojska ostrzeliwują większe miasta, a oddziały lądowe wjechały na Ukrainę ze wszystkich możliwych stron, w tym z Krymu i z Białorusi.

W Kijowie i w innych dużych miastach na Ukrainie od rana wyją syreny alarmowe. Według miejscowych mediów, rosyjskie rakiety spadają na większość miast oprócz Lwowa. Celami ataków są głównie lotniska i bazy wojskowe.

“Wywiozłam już z domu dzieci. Teraz spakuję rzeczy i jadę z nimi” – mówi jedna z Ukrainek, która mieszka w okolicy bazy wojskowej w Krematorsku na wschodzie kraju. “Myślę, że zaraz nie będzie wody, prądu i gotówki” – mówi inny Ukrainiec.
Władze Ukrainy wprowadziły stan wojenny. Siły zbrojne twierdzą, że zniszczyły 4 czołgi w Charkowie. Miały także zestrzelić rosyjski samolot, czego Moskwa na razie nie potwierdza. Ukraińskie wojsko chce rozdać broń także weteranom.

Ukraina zamknęła przestrzeń powietrzną, a jeszcze w nocy, gdy zaczynała się inwazja zawrócono kilka samolotów pasażerskich, które leciały do Kijowa.

Z Kijowa w kierunku zachodnim wyjeżdżają setki samochodów. Wielu mieszkańców stolicy Ukrainy schroniło się też w metrze, w obawie przed ewentualnymi rosyjskimi atakami z powietrza.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply