Rosja i Białoruś rozpoczęły wspólne ćwiczenia wojskowe

Rosja i Białoruś rozpoczęły wspólne manewry wojskowe pod kryptonimem “Związkowa Stanowczość 2022”. Ćwiczenia odbywają się na białoruskich poligonach, graniczących z Polską, Litwą i Ukrainą. Moskwa i Mińsk nie podały dokładnej liczby żołnierzy uczestniczących w tym przedsięwzięciu. 

Analitycy i politycy z państw NATO zauważają, że białorusko – rosyjskie manewry odbywają się w okresie, gdy wzrosło napięcie wokół ukraińskich granic. Już wcześniej Bruksela i Waszyngton zapowiedziały, że w przypadku rosyjskiej agresji na Ukrainę nie pozostaną bierne i nałożą na Moskwę dotkliwe sankcje.

Rosja od stycznia przerzucała wojska na Białoruś, w tym samoloty wielozadaniowe, systemy rakietowe, czołgi i oddziały desantowe. Część żołnierzy i sprzętu rozlokowano w pobliżu granic Polski i Ukrainy. W ubiegłym tygodniu Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg stwierdził, że Moskwa wysłała do sojuszniczego kraju około 30 tysięcy żołnierzy. 

Rosyjskie ministerstwo obrony podało, że do obwodu brzeskiego, który graniczy z Polską trafiły systemy rakietowe S-400 Triumf i myśliwce wielozadaniowe Su-35S. Na Białorusi są też rosyjskie zestawy artyleryjsko-rakietowe Pancyr-S. Analitycy wojskowi zwracają uwagę, że Rosja zgromadziła wojska wokół ukraińskich granic, na wszystkich dostępnych jej odcinkach: na zaanektowanym Krymie, w obwodach woroneskim, rostowskim, birańskim i częściowo w smoleńskim, a także na terytorium Białorusi w obwodach: brzeskim i homelskim. 

W ocenie części niezależnych analityków, rosyjsko – białoruskie manewry są elementem presji wywieranej przez Kreml na państwa NATO, aby skłonić je do ustępstw w sprawie tak zwanych gwarancji bezpieczeństwa. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply