Francja: po wypadku na stoku zmarł aktor G. Ulliel, dwukrotny zdobywca Cezara; miał 37 lat

Po wypadku na stoku narciarskim zmarł francuski aktor filmowy i teatralny Gaspard Ulliel, dwukrotny zdobywca Cezara – prestiżowej nagrody francuskiej akademii filmowej – i model związany z marką Chanel. Miał 37 lat. Przedstawiciele najwyższych władz państwowych oddali hołd aktorowi.

Dziennik “Le Parisien” poinformował, że Gaspard Ulliel zmarł w szpitalu w Grenoble, do którego trafił wczoraj popołudniu po wypadku na stoku narciarskim w Alpach w Saubadii. Aktor ostro zderzył się z drugim narciarzem podczas zjazdu i doznał poważnego urazu głowy. Zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Hołd zmarłemu oddały ważne postacie świata kultury i polityki. “Był wyjątkowym aktorem. Świat kina stracił niezwykle utalentowaną osobę” – napisała w oświadczeniu francuska minister kultury Roselyne Bachelot. Żal z powodu śmierci aktora wyraził też premier Jean Castex.

Gaspard Ulliel zasłynął z roli w filmie Jean-Pierra Jeuneta “Bardzo długie zaręczyny” w 2004 roku, za którą otrzymał pierwszego w karierze Cezara. Grał w międzynarodowych produkcjach – między innymi w najnowszym serialu Disneya “Moon Knight” – i współpracował ze znanymi reżyserami, takimi jak Gus Van Sant czy Xavier Dolan. Od 2010 roku był twarzą kampanii reklamowych marki Chanel.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply