Włochy – Sąd Najwyższy: “głośna spłuczka w toalecie narusza prawa człowieka i zakłóca spokój”

Głośna spłuczka w WC narusza prawa człowieka i zakłóca spokój – orzekł włoski Sąd Najwyższy. W wydanym wyroku sędziowie nakazali wypłatę odszkodowania sąsiadom, którzy od ponad 18 lat słyszeli hałas przez cienką ścianę oddzielającej dwa mieszkania w mieście La Spezia. Sądowa batalia o spłuczkę trwała od 2003 roku.

Mieszkająca w kamienicy para złożyła pozew przeciwko sąsiadom żądając usunięcie hałasującej spłuczki, bo ta zamontowana była z drugiej strony ściany ich sypialni, dokładnie tam, gdzie znajduje się wezgłowie łóżka. Małżeństwo zażądało także odszkodowania za zakłócanie spokoju. Sąd pierwszej instancji pozew ten oddalił. Małżonkowie odwołali się od tej decyzji w sądzie apelacyjnym w Genui. Ten zaś nakazał sporządzić ekspertyzę.

Na jej podstawie sąd drugiej instancji stwierdził, że faktycznie spłuczka wydaje hałas przekraczający dopuszczalne normy i zakłóca prawa do poszanowania zwyczajów codziennego, rodzinnego życia, które zagwarantowane jest we włoskiej konstytucji oraz w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Sąd wydał nakaz rozwiązania tego problemu oraz wypłatę odszkodowania w wysokości 500 euro za każdy rok hałasów. Został on zaskarżony w Sądzie Najwyższym przez właścicieli mieszkania, ale ten uznał decyzję sądu niższej instancji za słuszną.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply