Viktor Orbán tłumaczy dlaczego zgodził się na pomoc dla Ukrainy

Premier Węgier wyjaśnił dlaczego zrezygnował z blokowania pomocy dla Ukrainy. Viktor Orbán, w cotygodniowym wywiadzie dla węgierskiego radia publicznego, mówił dlaczego podczas nadzwyczajnego szczytu unijnych przywódców przyjęto pakiet finansowy o wartości 50 miliardów euro. 

Węgierski premier powiedział, że dotarł do ściany, którą tworzyło 26 pozostałych państw Unii Europejskiej, dlatego nie zawetował pomocy dla Ukrainy. Uzyskał satysfakcjonujące go narzędzia kontroli wydawania tych pieniędzy, a także gwarancję, że nie zostaną na to przeznaczone środki przeznaczone w unijnym budżecie dla Węgier. Zgodził się też, bo według niego pieniądze nie pójdą na zakup broni, ale na ratowanie, jak to określił „upadającego państwa ukraińskiego”. 

„Gdyby Unia Europejska i Stany Zjednoczone nie udzieliły wsparcia, to trzeba by tam zamykać sklepy, nie byłoby wynagrodzeń i emerytur, nie funkcjonowałyby na Ukrainie żadne instytucje”- stwierdził Viktor Orbán. Dodał, że nie wierzy, tak jak większość zachodniej opinii publicznej, że Rosjanie po Ukrainie pójdą dalej. Stwierdził, że nie wierzy, że „pójdą na Berlin, bo widać, że Ukrainy też nie będą w stanie okupować”. 

Zapytany o relacje z Ukrainą Viktor Orbán przyznał, że dystans między oboma krajami jest duży. Po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych, do którego doszło w poniedziałek, jest szansa na poprawę stosunków, ale według węgierskiego premiera jeśli nie uda się dogadać teraz z Ukraińcami, to sytuacja znacznie się pogorszy. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply