E.Macron po ataku w Arras: podły i bestialski mord, udaremniono inny atak

Prezydent Francji Emmanuel Macron nazwał „podłym i bestialskim” atak terrorystyczny, do którego doszło rano w szkole w Arras, na północy kraju. Czeczeński islamista brutalnie zamordował tam nauczyciela i ciężko ranił dwie osoby. Szef państwa wskazał, że francuskie służby udaremniły inny atak. 

Prezydent Francji spotkał się w Arras z pracownikami szkoły i świadkami ataku. Zwrócił uwagę, że do zamachu doszło na kilka dni przed trzecią rocznicą brutalnego zabójstwa nauczyciela Samuela Paty’ego, który wstrząsnął Francją. „Po raz kolejny placówka szkolna padła ofiarą barbarzyństwa islamskiego terroryzmu. Moje myśli skierowane są przede wszystkim ku nauczycielowi, który został zamordowany w sposób podły i bestialski” – powiedział Emmanuel Macron. Dodał, że ofiary ataku wykazały się bohaterską postawą, ponieważ stawiły czoła napastnikowi, ratując życie wielu osobom. 

Prezydent podziękował też policji, która zjawiła się na miejscu cztery minuty po zgłoszeniu ataku. „Dzięki szybkiej reakcji i wielkiemu profesjonalizmowi naszych policjantów uniknęliśmy jeszcze gorszego bilansu” – podkreślił prezydent Macron.

Szef państwa poinformował też o innym planowanym zamachu. „Co najmniej jedna interwencja pozwoliła udaremnić inną próbę ataku w innym regionie” – wskazał prezydent. Chodzi prawdopodobnie o zatrzymanie mężczyzny znanego francuskim służbom antyterrorystycznym w Limay, pod Paryżem. Podejrzany był uzbrojony w nóż kuchenny i znajdował się w pobliżu szkoły.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply