Prezydent Niemiec: “na Berlinie i Rzymie spoczywa główny ciężar skutków migracji”

Niemcy i Włochy ponoszą największy ciężar obecnego kryzysu migracyjnego – uważa prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier. W wywiadzie udzielonym włoskiej gazecie “Corriere della Sera”, opublikowanym także w dzienniku “Die Welt”, polityk bije na alarm, domagając się mechanizmu “obowiązkowej solidarności”.

Prezydent Frank-Walter Steinmeier, przebywający obecnie z trzydniową wizytą w Rzymie, wyraził słowa uznania dla trudu włożonego przez Włochów w walkę z kryzysem migracyjnym. “Europa nie uznała w wystarczający sposób wzięcia tej odpowiedzialności przez stronę włoską” – zaznaczył. 

Gospodarz Pałacu Bellevue dodał, że także w jego kraju nie ma obecnie pilniejszego problemu niż nieustający napływ uchodźców. Według niego Niemcy są głównym krajem docelowym dla osób docierających szlakami migracyjnymi ze wschodu i południa. “Ponad jedną trzecią wniosków azylowych, złożonych w pierwszej połowie roku w Unii Europejskiej, odnotowano w Niemczech” – powiedział.

Takich głosów jest za Odrą coraz więcej, bez względu na polityczne barwy. Wyłania się z nich obraz kraju, w którym nie ma już miejsca na dalszych imigrantów. Premier Hesji Boris Rhein zażądał wzmocnienia kontroli na granicy z Polską. Lider bawarskiej CSU Markus Söder domaga się zaś przywrócenia górnego limitu liczby przyjmowanych uchodźców. Wielu polityków, w tym sam prezydent, opowiada się za przymusową relokacją, wykluczaną jednak przez inne państwa członkowskie. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply