Niemcy: ponad dwóm milionom dzieci i młodzieży grozi bieda

Prawie 15 procent (2,2 miliona) dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia w Niemczech jest zagrożonych ubóstwem – informuje Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden. Ważnym czynnikiem jest poziom wykształcenia ich rodziców.

Ze statystyk wynika, że im niższe wykształcenie rodziców, tym większe prawdopodobieństwo, że ich dzieci będą zagrożone ubóstwem. Wskaźnik zagrożenia biedą wśród osób poniżej 18. roku życia, których rodzice mieli niski poziom wykształcenia (świadectwo ukończenia szkoły zawodowej lub szkoły realnej, bez kwalifikacji zawodowych), wyniósł w ubiegłym roku w Niemczech 37,6 procent. Wśród dzieci rodziców o średnim poziomie wykształcenia (ukończone szkolenie zawodowe i matura) zagrożonych ubóstwem było 14,5 procent.

Jeśli rodzice mieli wyższe wykształcenie (tytuł magistra lub dyplom uniwersytecki) – 6,7 procent ich dzieci było zagrożonych ubóstwem.
Za zagrożoną ubóstwem uważa się osobę, która ma mniej niż 60 procent średniej dochodów całej populacji. W ubiegłym roku kwota ta wynosiła w Niemczech 1250 euro netto miesięcznie dla osoby mieszkającej samotnie i 2625 euro dla dwóch osób dorosłych z dwójką dzieci poniżej 14. roku życia.

Federalny Urząd Statystyczny stwierdził, że ubóstwo jest zjawiskiem wielowymiarowym i może odbijać się nie tylko w wymiarze finansowym, lecz także społecznym. W 2022 roku prawie jedna czwarta osób poniżej 18. roku życia w Niemczech była zagrożona ubóstwem lub wykluczeniem społecznym.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply