Francuska ustawa legalizująca wspomagane samobójstwo budzi emocje

Francuscy biskupi są zaniepokojeni rządowym projektem ustawy legalizującym wspomagane samobójstwo. Przedstawiciele episkopatu rozmawiali o tym z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Szef państwa obiecał podczas kampanii prezydenckiej reformę w sprawie “aktywnej pomocy w umieraniu”.


Przewodniczący episkopatu Francji biskup Eric de Moulins-Beaufort poinformował, że podczas rozmowy z prezydentem Macronem wyraził obawy dotyczące wprowadzenia prawa wspomaganego samobójstwa. “Sprawia to wrażenie, że społeczeństwo chce zachęcić niektóre osoby do zrezygnowania z życia” – oświadczył szef francuskiego episkopatu. Eric de Moulins-Beaufort stwierdził, że prezydent Macron jest otwarty na dialog w tej kwestii i że “nie chce wywoływać podziałów we francuskim społeczeństwie”. Przewodniczący episkopatu podkreślił, że priorytetem władz powinno być rozwinięcie opieki paliatywnej, która – jak ocenił – jest nadal niedostępna dla wielu pacjentów.


Kilka tygodni temu we Francji rozpoczęto konsultacje społeczne dotyczące legalizacji wspomaganego samobójstwa. Wcześniej pozytywną opinię w tej sprawie wydał Krajowy Konsultacyjny Komitet Etyki, podkreślając jednocześnie, że nowe prawo powinno podlegać “surowym warunkom”. Władze zapowiadają, że ustawa dotycząca tzw. “aktywnej pomocy w umieraniu” może zostać wprowadzona przed końcem 2023 roku.


Obecnie we Francji wspomagane samobójstwo i eutanazja są uznawane za zabójstwo i podlegają karze pozbawienia wolności od 30 lat do dożywocia.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply