Niemcy: O. Scholz wezwał Rosję do zaprzestania rozlewu krwi na Ukrainie

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz wezwał Rosję do przerwania działań wojennych na Ukrainie. Jego zdaniem szansa na dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu nadal istnieje. Po spotkaniu z premierem Kanady Justinem Trudeau Olaf Scholz przyznał również, że Niemcy są w dużej mieze uzależnione od dostaw rosyjskich surowców.

Szef niemieckiego rządu tłumaczył, że jedna trzecia zużywanej w Niemczech ropy pochodzi z Rosji. “Wojna na Ukrainie zmusiła nas do przemyślenia sposobów sprowadzania energii. Póki co jesteśmy jednak w nieco innej sytuacji niż Kanada czy USA” – zaznaczył Olaf Scholz, odnosząc się do informacji, że Niemcy nie dołączyły do krajów opowiadających się za nałożeniem embarga na rosyjską ropę.

Polityk SPD zapewnił, że w przyszłości powstaną nad Morzem Północnym terminale gazu skroplonego, choć jego zdaniem zamierzona transformacja energetyczna będzie wymagać więcej czasu, niż się wcześniej spodziewano.

Kanclerz Olaf Scholz i premier Justin Trudeau wezwali Rosję do zawieszenia broni i powrotu do stołu negocjacji. “Rozlew krwi na Ukrainie musi się skończyć. Świat nie będzie się temu długo przyglądał” – ostrzegł kanclerz, dodając, że Niemcy wspierają Ukrainę finansowo, choć na pewno nie wyślą jej brni ofensywnej..

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply