USA: za nami pierwszy dzień konwencji wyborczej Demokratów

W pierwszym dniu konwencji wyborczej amerykańskiej Partii Demokratycznej była pierwsza dama Michelle Obama przekonywała, że Donald Trump nie dorasta do stanowiska prezydenta i apelowała o głosowanie na Joe Bidena. Większość mówców wskazywała na porażkę w walce z epidemią koronawirusa i głębokie podziały w kraju.
Od przysięgi wierności fladze USA oraz hymnu Stanów Zjednoczonych rozpoczęła się konwencja Partii Demokratycznej, na którą składały się krótkie nagrania wideo oraz połączenia przez internet. Wśród występujących była miedzy innymi grupa polityków republikańskich deklarujących głosowanie na Joe Bidena oraz działacze afroamerykańscy. 

Występujących łączyła krytyka obecnego prezydenta. Senator Bernie Sanders przekonywał, że prezydentura Donalda Trumpa jest groźna dla kraju. „Ten prezydent jest nie tylko groźny dla naszej demokracji. Odrzucając naukę stwarza zagrożenie dla naszego życia i zdrowia” – mówił. Michelle Obama zarzucała Donaldowi Trumpowi, że dzieli kraj i nie sprawdził się podczas kryzysu. „Jeśli myślicie, że nie może być gorzej to się mylicie. Wierzcie mi – może i będzie” – mówiła była pierwsza dama USA. Apelowała do Amerykanów by głosowali na Joe Bidena tak jakby „od tego zależało ich życie”.

Na konwencji wyborczej wypowiedziała się również burmistrz miasta Chicago Lori Lightfoot, która odniosła się do problemów rasowych, mówiąc, że musimy zapewnić ludziom żyjącym w ubóstwie lepszy byt i skupić się na ekonomii. 

Głównym punktem konwencji demokratów będzie oficjalne przyjęcie partyjnej nominacji i wystąpienie Joe Bidena. W przyszłym tygodniu swoją konwencję będą mieć Republikanie. 

Related Posts

Trump do szefa policji 20 lat temu: “wszyscy w Nowym Jorku wiedzieli, że Epstein był obrzydliwy”

Nowo ujawnione dokumenty Departamentu Sprawiedliwości USA pokazują, że Donald Trump już dwie dekady temu ostro krytykował swojego byłego znajomego Jeffreya Epsteina, a jego współpracowniczkę Ghislaine Maxwell określał jako „złą” i kluczową postać w całej sprawie. Jak wynika z notatki FBI z 2019 roku (tzw. formularz 302), Trump miał zadzwonić w 2006 roku do ówczesnego szefa policji w Palm Beach na Florydzie, Michaela Reitera, w czasie gdy lokalna policja prowadziła pierwsze śledztwo przeciwko Epsteinowi. Według relacji Reitera przekazanej FBI, Trump powiedział mu wtedy: „Dzięki Bogu, że go powstrzymujecie. Wszyscy wiedzieli, że on to robi.” Trump miał również stwierdzić, że „ludzie w Nowym Jorku wiedzieli, że Epstein był obrzydliwy”, a o Ghislaine Maxwell mówił: „Ona była jego operatorką. Jest zła i trzeba skupić się na niej.” Z dokumentu wynika także, że Trump zapewniał policję, iż wyrzucił Epsteina z Mar-a-Lago w Palm Beach oraz że opuścił jedno ze spotkań, gdy zorientował się, że w pobliżu są nastolatki. Według Reitera, Trump był jedną z pierwszych osób, które skontaktowały się z policją, gdy śledztwo wyszło na jaw. Dokument ujawniony w newralgicznym momencie Upublicznienie notatki FBI nastąpiło zaledwie kilka godzin po tym, jak adwokat Ghislaine Maxwell zaapelował do Trumpa o ułaskawienie lub złagodzenie wyroku, argumentując, że tylko ona może „w pełni i szczerze” opowiedzieć, co wie o sprawie Epsteina. Maxwell, skazana na 20 lat więzienia za udział w werbowaniu nieletnich dziewcząt dla Epsteina, w poniedziałek odmówiła składania zeznań przed komisją Izby Reprezentantów, powołując się na Piątą Poprawkę do Konstytucji USA. Jej prawnik, David Oscar Marcus, stwierdził, że w zamian za akt łaski Maxwell byłaby gotowa złożyć pełne zeznania. Dodał również, że jego klientka może potwierdzić niewinność zarówno Donalda Trumpa, jak i byłego prezydenta Billa Clintona. Brak zarzutów wobec Trumpa Donald Trump nie został oskarżony o żadne przestępstwa w związku ze sprawą Epsteina. Biały Dom wielokrotnie podkreślał, że Trump zerwał relacje z Epsteinem wiele lat temu, nazywając go creepem/obrzydliwą osobą wobec pracownic klubu.

Read more

USA: liczba zabójstw spadła o ponad 20 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim – to największy jednoroczny spadek w historii

Liczba zabójstw spadła o ponad 20 % w porównaniu z rokiem poprzednim — to największy jednoroczny spadek w historii. Według nowego badania rok 2025 może przynieść najniższy wskaźnik zabójstw w Stanach Zjednoczonych od 1900 roku – podaje CBS News. Jak wynika z raportu opublikowanego w czwartek przez Council on Criminal Justice, liczba zabójstw w 2025 roku zmniejszyła się o 21% względem 2024 roku. Coroczny raport dotyczący trendów przestępczości przeanalizował dane z 40 dużych miast w całych Stanach Zjednoczonych, obejmujące 13 kategorii przestępstw, m.in. zabójstwa, kradzieże samochodów, kradzieże sklepowe oraz przestępstwa narkotykowe. Oprócz spadku liczby zabójstw: kradzieże samochodów zmniejszyły się o 61 % od 2023 roku, kradzieże sklepowe spadły o 10 % od 2024 roku. Ogólnie całkowity poziom przestępczości uległ obniżeniu, a przestępstwa z użyciem przemocy są obecnie na poziomie zbliżonym lub niższym niż w 2019 roku — wynika z analizy. Jedyną kategorią przestępstw, która odnotowała wzrost, były przestępstwa narkotykowe, natomiast liczba przestępstw seksualnych pozostała bez zmian. CBS News

Read more

Leave a Reply