Jak informuje The Washington Post, w lutym prezydent Egiptu miał nakazać produkcję nawet 40 tysięcy rakiet, które miały być potajemnie wysłane do Rosji.
Z ujawnionych dokumentów wynika, że Abdel Fatah El-Sisi zlecił produkcję rakiet w rozmowie z egipskimi wojskowymi. Miał przy tym polecić, by cała operacja odbywała się w tajemnicy. Pracownicy fabryki, która miała produkować rakiety, mieli być informowani, że sprzęt jest przeznaczony na potrzeby armii egipskiej.
Władze Egiptu nie potwierdziły ani nie zaprzeczyły prawdziwości dokumentów.
W rozmowie z “Washington Post” jeden z urzędników administracji Bidena, który wypowiadał się anonimowo, stwierdził, że nie ma żadnych dowodów, żeby Egipt rzeczywiście wysłał jakiekolwiek rakiety do Rosji.







