ESA ogłasza nabór do korpusu astronautów

Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiła pierwszy od ponad dekady nabór kandydatów na astronautów, którzy w przyszłości mogą polecieć na Księżyc lub na Marsa. Przedstawiciele ESA podczas konferencji online przedstawili wymogi wobec kandydatów.

W przeciwieństwie do poprzednich wypraw – gdy w kosmos latali głównie piloci bojowi – teraz poszukiwani są eksperci z różnych dziedzin. Wymogiem jest wyższe wykształcenie, dobre zdrowie oraz bardzo dobra znajomość języka angielskiego. “ESA poszukuje odważnych i skłonnych do wyrzeczeń ekspertów” – mówi Przemysław Rudź z Polskiej Agencji Kosmicznej. “Wysyła się lekarzy, biologów, inżynierów różnego rodzaju. Trzeba pamiętać o tym, że nasze umiejętności muszą się przydać i wpisać w program realizowany w przestrzeni kosmicznej” – powiedział Przemysław Rudź.

By mieć szansę polecenia w kosmos, trzeba również posiadać odpowiednie cechy charakteru. Przyszli astronauci poddawani są wieloetapowej selekcji, podczas której sprawdza się ich odporność na stres, a także usposobienie. “Wbrew pozorom w przestrzeni kosmicznej są to bardzo ważne cechy” – mówi astronom Jerzy Rafalski. “Jeżeli żyjemy w ogromnym stresie, to nerwy musimy trzymać na wodzy. Umiejętność radzenia sobie w stresie oraz uśmiech, otwartość do ludzi – to jest niezwykle ważne” – powiedział astronom.

Nabór rozpocznie się 31 marca i potrwa do 22 maja. Selekcja przewidziana jest do października 2022 roku, później kilkoro wybranych kandydatów rozpocznie intensywne szkolenie. By wziąć udział w rekrutacji, należy wypełnić formularz na stronie internetowej Europejskiej Agencji Kosmicznej, w zakładce “Kariera”. Wszyscy chętni muszą liczyć się z dużą konkurencją – w ubiegłorocznej rekrutacji NASA wzięło udział ponad 12 tysięcy osób.

Related Posts

Kanada: masakra w szkole w Tumbler Ridge. 10 ofiar śmiertelnych, sprawcą 18-latek

Kanadyjska miejscowość Tumbler Ridge pogrążona jest w żałobie po jednej z najtragiczniejszych strzelanin szkolnych w historii kraju. We wtorek po południu w Tumbler Ridge Secondary School doszło do ataku, w którym zginęło dziewięć osób, a dziesiątki zostały ranne. Co wydarzyło się w szkole Około godziny 13:20 czasu lokalnego ogłoszono alarm o aktywnym strzelcu. Sześć ofiar znaleziono martwych w budynku szkoły. Siódma osoba zmarła w drodze do szpitala. Dwie kolejne ofiary odnaleziono w prywatnym domu, który – według policji – był powiązany ze sprawą. Łącznie zginęło 10 osób, w tym podejrzany sprawca, który – jak poinformowały służby – odebrał sobie życie na terenie szkoły. Co najmniej 25 osób zostało rannych. Ich stan zdrowia nie został dotąd oficjalnie ujawniony. Według informacji podanych przez lokalny kanadyjski portal Juno News, sprawcą miał być Jesse Strang. Redakcja powołuje się na rozmowę z Russellem G. Strangiem, wujem podejrzanego, który potwierdził tożsamość oraz przekazał, że Jesse był osobą transpłciową. Publiczne konto w serwisie YouTube, przypisywane Jesse Strangowi, zawierało symbole flagi transpłciowej oraz deklarację używania zaimków „she/her”. Kanadyjska policja nie potwierdziła jeszcze oficjalnie szczegółów dotyczących tożsamości ani motywu działania sprawcy. Śledczy przyznają jednak, że ustalenie jednoznacznego motywu może być niezwykle trudne.

Read more

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Leave a Reply